5 lipca w godzinach wieczornych ponownie otrzymaliśmy informację o treściach zdjętych ze strony na Facebooku. Trudno właściwie powiedzieć, za co dostaliśmy blokadę, gdyż poza newralgiczną tematyką deprawacji, nie było tam niczego, co portal określa mianem "mowy nienawiści".

Poza zdjętymi treściami otrzymaliśmy także groźbę cofnięcia publikacji naszej strony. Ponieważ takie groźby już się zdarzały, liczymy się z tym, że zostaną urzeczywistnione.

Jest to oczywiste łamanie wolności słowa. Przypominamy, że Facebook nie usuwał nawoływania do aktów wandalizmu oraz przemocy, skierowanych w naszą stronę. Nie usuwa także treści deprawacyjnych, a wręcz przeciwnie – promuje je. Nie w smak są mu za to treści konserwatywne, których sukcesywnie pozbywa się z portalu.

Nie czekamy z założonymi rękami i już niedługo przedstawimy Wam alternatywę, dzięki której będziemy ze sobą w stałym kontakcie. Zanim to jednak nastąpi, gorąco prosimy Was o zapisanie się na nasz newsletter, na który w przypadku usunięcia strony dostaniecie informację o działaniach Facebooka.

Pamiętajcie, że możecie nas w dalszym ciągu znaleźć na:

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!