Dr Bawer Aondo-Akaa ukarany grzywną! – „Dalej będę działać, nawet jeszcze intensywniej”

Dr Bawer Aondo-Akaa ukarany grzywną! – „Dalej będę działać, nawet jeszcze intensywniej”

Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem z drem Bawerem Aondo-Akaa - działaczem antyaborcyjnym z niepełnosprawnością ruchową, który został ukarany grzywną za pokazywanie prawdy o procederze aborcji.

Karolina Jurkowska: Sąd skazał Pana na ponad 1770 zł grzywny. Za co został Pan ukarany taką kwotą?

Bawer Aondo-Akaa: Zostałem skazany za pokazywanie prawdy o zabijaniu nienarodzonych, czyli za wywieszenie bilbordów w Zakopanem w trzech miejscach. Oskarżycielką była pani Beata Czerska, niegdyś działaczka z Komitetu Obrony Demokracji, startowała także z list Lewicy do Parlamentu.

Co kuriozalne, w tym samym budynku inny sędzia uniewinniał mnie, a drugi skazał z tego samego paragrafu. W tej samej sprawie toczyło się bowiem kilka postępowań.

Czyli de facto został Pan ukarany za pokazywanie prawdy o aborcji. Czy podobne kary odbywają członkowie organizacji aborcyjnych, takich jak aborcyjny killing-team, które pomagają kobietom w zabijaniu nienarodzonych?

No właśnie nie, a powinny. Przecież pomocnictwo w ohydnym procederze aborcji jest karalne. Tak naprawdę Prokuratura nic z tym nie robi, a powinna. Przecież to jest jej obowiązek, są dowody, dostarczają je nawet sami aborcjoniści. Za to skazuje się obrońców życia, którzy pokazują, czym jest aborcja.

Jest wiele metod stosowanych przez obrońców życia. Dlaczego pokazuje Pan te zdjęcia?

Walczymy o prawo do życia różnymi metodami. W październiku włączałem się w w nowennę w intencji powstrzymania aborcji eugenicznej w Polsce poprzez wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Prowadziłem też zajęcia w liceach, gdzie rozmawialiśmy z licealistami na temat aborcji.

Natomiast wiemy już, że zdjęcia pokazujące, jak ohydne i obrzydliwe jest zabijanie nienarodzonych poprzez aborcję pełnią swoją rolę i sprawiają, że dużo ludzi odwraca się od poparcia dla niej. W Stanach Zjednoczonych również używano zdjęć niewolników podczas walki z niewolnictwem i dziś niewolnictwo jest tam zabronione.

Jak będzie teraz wyglądać Pana działalność?

Dalej będę działać, nawet jeszcze intensywniej. Już niedługo pojawią się kolejne banery, tym razem we Wrocławiu. Aborcjonistom chodzi o to, by obrońcy życia poczuli się zniechęceni, ale nas prześladowania nie zrażają. Chodzi w końcu o niewinne dzieci.

Dziękuję za rozmowę!

Także mogą Cię zainteresować: