Szukaj
Close this search box.

Dorota z Nowego Targu zginęła przez aborcjonistów – ale oni będą twierdzić, że jest odwrotnie

Pierwszą kobietą wbrew pozorom nie była Izabela z Pszczyny, ale Savity Halappanavar, Irlandka hinduskiego pochodzenia, która zmarła podczas ciąży. Przyczyną był błąd lekarski, ale aborcjoniści rozdmuchali jej przypadek, twierdząc że powodem był zakaz aborcji.

Niestety manipulacja się powiodła. Savity stała się marionetką w rękach aborcjonistów, którzy wykorzystali zmarłą kobietę do tego, by zalegalizować aborcję w Irlandii. Nic więc dziwnego, że w Polsce po wyroku TK aborcjoniści próbowali tego samego podstępu, gdy w wyniku błędu lekarskiego zmarła kobieta w Pszczynie. Następnie próbowano wykorzystać kolejne kobiety.

Aktualnie aborcjoniści wykorzystują niedawno zmarłą Dorotę z Nowego Targu, u której z początku stwierdzono bezwodzie. Próbują się przy tym kreować na specjalistów, mimo że widać, iż nie mają żadnej wiedzy o ciąży – bo i po co, skoro głównie polecają ją „zakończyć”? I tak aborcyjny killing team, mimo próśb rodziny, by sprawy nie komentować, nie mając żadnego dostępu do kartoteki, zostawił obszerny komentarz.

Wiemy, że toczy się postępowanie (…), ale my to interpretujemy tak…” – napisały aborcjonistki, nie przejmując się apelem rodziny. Po czym stwierdziły dalej: „Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie„. Jest to oczywiste kłamstwo. Dziecko przy problemach z wodami płodowymi, jak pokazują statystyki, również ma szansę przeżyć. Killing team w następnym poście poprawił się, pisząc o „niskich szansach”, jednak robiąc to tak, by nie psuć sobie narracji.

Aborcjoniści twierdzą, że lekarze boją się ratować życie kobiet przez obrońców życia. Prawda jest jednak taka, że to oni kłamią, że lekarz, który będzie ratować kobietę, może być ukarany. To oni sieją histerię, w wyniku której lekarze się boją. To oni są więc odpowiedzialni za śmierć każdej kobiety, która zmarła z powodu „lęku lekarza”.

Kobiety nie umierają z powodu zakazu aborcji

Jeśli jednak odejdziemy od aborcyjnej histerii, dowiemy się, że umieralność okołoporodowa kobiet od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Przykładowo w 2015 roku zginęło w okresie okołoporodowym 5 kobiet na 350 tys. porodów. A to oznacza, że kobiety umierały w czasie ciąży również przed wyrokiem TK! Powody były właściwie takie same: ewentualne zaniedbania lekarskie oraz fakt, że ludzie z różnych powodów umierają – w ciąży lub nie.

Niezwykle pocieszający jest fakt, że 5 na 350 tys. to procentowo kilka zer po przecinku i dopiero „coś”, a więc ryzyko jest „mniej niż minimalne”. Podobnie jest dziś – a jednak aborcjoniści wezmą na sztandary każdą śmierć, która się przydarzyła. Wykorzystają każdą kobietę, twierdząc, że „chronią kobiety”.

Czy straszenie lekarzy tak, by bali się oni cokolwiek zrobić, może służyć kobietom? Czy straszenie samych kobiet statystyką, w której niezwykle trudno się zmieścić, może służyć kobietom? Czy raczej może doprowadzić do takich tragedii, jak ta w Pszczynie i Nowym Targu? Na te pytania warto odpowiedzieć, aby stwierdzić jasno, że hasła „ochrony kobiet” są wznoszone tylko i wyłącznie po to, aby chronić biznes i pieniądze aborcjonistów.

Źródła:
https://www.facebook.com/photo/
(…)
https://www.facebook.com/ParadygmatPrawdy2022/(…)
https://www.termedia.pl/
(…)

...

Więcej interesujących treści

Zaawansowane metody śledcze oleśnickiej policji

Dnia 29 lutego w Oleśnicy, przed wejściem do Szpitala (będącego liderem w statystykach dzieciobójstwa prenatalnego w Polsce) odbywało się zgromadzenie publiczne, mające na celu pokazywanie

Wesprzyj naszą działalność:

. PLN