Sprawiedliwość nie istnieje bez prawdy, a jeśli sąd uznaje, że każdy ma swoją własną „prawdę”, to sądy stają się zbędne, a prawo — narzędziem chaosu. Nie wróży to niczego dobrego.
Za oceanem, gdzie ta ideologia dominuje od dekad, regularnie dochodzi do masowych zbrodni popełnianych przez osoby okaleczone przez tranzycję. W Polsce ta moda dopiero raczkuje, ale jest agresywnie promowana przez władze. Jeśli nie przejrzymy na oczy, za kilka lat będziemy w Polsce przeżywać mordercze skutki tej polityki.
(Grafika: AI)