Argentyna: kara dla lekarza, który nie chciał zabić dziecka

Chociaż Argentyna – głównie za sprawą poprzedniej lewicowej prezydent Cristiny Kirchner (2007–2015), popierającej aborcję i wszelkiej maści „postępowe” ruchy LGTB – to był w ostatnich kilkunastu latach naprawdę dziwny kraj, pocieszające jest, że znajdują się tam jeszcze ludzie o zdrowym kręgosłupie moralnym.

Niedawno do sądu podano dra Leandro Rodrígueza Lastrę, szefa oddziału ginekologii w szpitalu Pedro Moguillansky w Cipoletti, za to, że nie dopuścił do zabicia dziecka poczętego w wyniku gwałtu.

Dr Rodríguez w 2017 roku był lekarzem m.in. 19-letniej ofiary gwałtu, która miała powikłania w wyniku zażycia środka poronnego. Jej dziecko miało już prawie 23 tygodnie, ważyło około pół kilograma i dr Rodriguez wraz ze współpracownikami (także władzami szpitala) podjęli decyzję, że uratują je. Tak się też i stało – matka otrzymała niezbędną pomoc, dziecko urodziło się zdrowe (w 35. tygodniu) i zostało adoptowane. Czyli wszystko się szczęśliwie zakończyło, jak można by pomyśleć.

Niestety, odmienne zdanie na ten temat miał ruch popierający obowiązujące w prowincji Rio Negro prawo do aborcji w przypadku ofiar gwałtów, który wniósł sprawę przeciw drowi Rodríguezowi. Oskarżona została również dr Yamila Custillo, którą na szczęście sąd uniewinnił. W sprawie dra Rodrígueza natomiast orzekł, że „lekarz-położnik nie wypełnił obowiązków funkcjonariusza publicznego”. Grozi mu za to kara utraty prawa do wykonywania zawodu lub nawet dwa lata więzienia. „Zbrodnia”, za którą odpowiada, to „przerwanie procesu aborcji”.

Ponadto sędzia Álvaro Meynet uzasadniał, że skoro lekarz nie deklarował wcześniej, iż stosuje w praktyce lekarskiej klauzulę sumienia, był zobowiązany do doprowadzenia aborcji do końca.

Dr Rodríguez zapowiada apelację.

Za lekarzem murem stanęły liczne argentyńskie organizacje pro-life (m.in. CitizenGo Argentina, Lawyers for Life, Doctors for Life, March for Life, Medical Students for Life i Independent Federal Women) oraz rzesze ludzi, którzy nie zgadzają się na mordowanie bezbronnych. Domagają się oni, np. na Twitterze, „sprawiedliwości dla dr Lastry”, czyli jego uniewinnienia.

W liście do sędziego Meyneta obrońcy życia napisali: „Oczywiste jest, że oskarżenie, wysunięte przez aktywistkę aborcyjną Martę Milesi, ma na celu zastraszenie lekarzy, aby przeprowadzali aborcje nawet w zaawansowanym stadium ciąży pacjentek”.

Źródło:

https://www.tvp.info/…kilograma

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Planned Parenthood sprzedało hormony przeciwnej płci 120 tysiącom osób w rok

List do przyjaciół: Limanowa – dzieci nagrywały pornografię na sprzedaż

David Daleiden uniewinniony po 10 latach procesów

Zbrodnia bez kary, kara bez zbrodni

W Oregonie eutanazja to już 1 procent wszystkich zgonów

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: