Ad Maiorem Dei Gloriam – różaniec i pikieta w Gliwicach

W środę, 31 lipca w Parku Mickiewicza w Gliwicach zorganizowaliśmy różaniec i pikietę. Na modlitwie zgromadziło się około stu osób. Po części chwalebnej różańca Świętego odmówiliśmy Litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana (w związku ze szczególną intencją miesiąca lipca).

Byli ludzie z różnych miast. Wśród nich duża rodzina z najmłodszymi uczestnikami wydarzenia (małym chłopczykiem i jego braciszkiem w brzuszku mamy). Nie brakowało też ludzi starszych, którzy między innymi włączyli się w prowadzenie różańca oraz wytrwale trzymali banery.

Podczas pikiety, za pośrednictwem banerów, ulotek i nagrań, informowaliśmy o początku ludzkiego życia, zagrożeniach związanych z tzw. edukacją seksualną, pigułkach poronnych i o bardzo cennej inicjatywie Ocalone.org.

Słyszeliśmy słowa poparcia dla naszych działań, np. od pana, który przed laty widział film o zabijaniu nienarodzonych. Pewna kobieta podzieliła się też z naszym wolontariuszem historią niezwykle trudnych relacji w rodzinie, w której matka zabiła kiedyś swoje nienarodzone dziecko, a później przez lata cierpiała z powodu syndromu poaborcyjnego.

Były też trudne rozmowy ze zwolennikami zabijania. Grupka nastolatków twierdziła, że aborcja nie jest zabójstwem. Co więcej, dziewczyna z tej grupki planuje zostać ginekologiem, właśnie po to, aby móc dokonywać tzw. aborcji, czyli zabijać nienarodzone dzieci. Jak wspomniała “bardzo tego chce” i chce to robić “dla kobiet”, w dodatku w Niemczech, bo według niej “w Polsce panuje średniowiecze”. Mówiła dużo o feminizmie, który według niej “wspiera kobiety”. Wtedy jeden z wolontariuszy uświadomił jej, że w praktyce feminizm prowadzi też do zabijania nienarodzonych kobiet. Nastolatka dalej zaprzeczała człowieczeństwu dziecka w łonie matki. Powtarzała, że “to coś” jest własnością organizmu matki, jak pasożyt, który nic nie daje, a tylko zabiera.

W odpowiedzi mama jednej z wolontariuszek podzieliła się swoją historią, że gdy była z nią w ciąży, poważna choroba (łuszczyca stawowa) ustała, ponieważ dziecko odżywia organizm. Wspomniała także o praktykach stosowanych w państwach komunistycznych, gdzie sportsmenki celowo zachodziły w ciążę, aby ich organizm lepiej pracował i osiągały lepsze wyniki. Później dokonywano tzw. aborcji. Mimo wielu słów, argumentów i tłumaczeń nastolatka nadal obstawała przy swoim zdaniu, mówiąc, że nic jej nie powstrzyma przed pracą ginekologa i zabijaniem dzieci nienarodzonych.

Młodzi mieli (także na sobie) wiele symboli LGBT. Zapytaliśmy ich, gdzie tolerancja dla ludzi poczętych z gwałtu (którzy czują się dyskryminowani)? Tolerancja, którą ich ideologia ma na sztandarach. W odpowiedzi stwierdzili, że sami “są ludźmi, nie ideologią”. Kiedy prosiliśmy ich o wytłumaczenie, czy podanie definicji – uznali nasze pytania za dyskryminację. To jednak oni – jak wskazaliśmy – dyskryminują np. dzieci poczęte z gwałtu.

Nastolatków wspierał pewien mężczyzna, który również odczłowieczał nienarodzonych ludzi, często nazywając ich “…tym czymś”. Poza tym powiedział, że gdyby “jego kobieta” została zgwałcona i urodziła dziecko poczęte z gwałtu, zabiłby ją. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu, był wulgarny, wyzywał nas i obrażał. Po kolejnej obeldze z jego strony chcieliśmy się pożegnać, odpowiadając “z Panem Bogiem”. Wyśmiał to, twierdził, że Boga nie ma, wspominał coś o pogańskich bożkach… Prawda jest taka, że wszyscy kiedyś, po śmierci, odpowiemy przed jedynym Bogiem i każdy z nas musi się do tego jak najlepiej przygotować.

Dziękujemy wszystkim za obecność i zaangażowanie. I zachęcamy do działania. W Gliwicach, na Śląsku i w całej Polsce. Ad Maiorem Dei Gloriam! (Na większą chwałę Bożą! – dewiza św. Ignacego z Loyoli, wspominanego właśnie 31 lipca).

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Lewicowa propaganda strachu zakłamująca piękno macierzyństwa

Nawet w obliczu śmierci nie złożyły ofiary fałszywym bożkom

Relacja z Tarnowa

Choroba nienarodzonego dziecka to nie wyrok śmierci, ale częsta wymówka do zabicia go

Facet z rogami przychodzi po skrzywdzone dziecko…

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: