Aborcjonista próbował nakłonić szefa naszego wolontariusza do zwolnienia go z pracy!

W czwartek 11 marca we Wrocławiu, w godz. 16:00-18:00 odbyła się zbiórka podpisów pod projektem ustawy, mająca na celu zarejestrowanie komitetu i uruchomienie Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej.

W czasie zbierania podpisów i już po zakończeniu zbiórki spotkaliśmy się z represjami ze strony zwolenników zabijania poczętych dzieci.

W pewnym momencie młody mężczyzna zbliżył się do stolika, pochylił nad kartą podpisową i zaczął pisać niedorzeczności. Zainterweniowaliśmy u policji, która zmusiła go do odejścia. Po kilkudziesięciu minutach, gdy zgromadzanie dobiegło końca, wrócił. Jeździł wokół nas na rowerze, w ręce trzymał głośnik i puszczał z niego wulgarną proaborcyjną piosenkę. Potem jechał tak za nami przez kilkaset metrów, aż dotarliśmy do samochodu. Następnego dnia zadzwonił do pracy jednego z wolontariuszy, i próbował nakłonić szefa do jego zwolnienia. Przełożony okazał się być zdroworozsądkowy.

Z kolei inny wolontariusz, gdy po pikiecie kierował się już do domu i stał na przystanku tramwajowym, był nagabywany przez dwóch mężczyzn. Dopytywali się, czy też zbierał podpisy. Wywiązała się rozmowa, w której pro-lifer został werbalnie zaatakowany, usłyszał też pogróżki. Na szczęście udało mu się wsiąść do tramwaju i odjechać.

Aborcjoniści rozzuchwalili się uczestnicząc w wulgarnych, agresywnych „Czarnych Marszach”. Media je aprobują, a wymiar sprawiedliwości przymyka oko na łamanie prawa.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Edukacja zwodnicza 

Makerita Tanuvasa miała 21 tygodni i 3 dni, gdy urodziła się, ważąc 351 gramów. Przeżyła!

Śluby Jasnogórskie – czy obowiązują współczesnych Polaków?

Niebezpieczny trend ubezpładniania mężczyzn sprzedawany pod przykrywką „odpowiedzialności”

Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne wymaga od lekarzy głodzenia pacjentów na śmierć na życzenie

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: