Zgromadzenie zwołane 24 maja 2026 przy Rynku Kościuszki przebiegało zgodnie z prawem. Mimo to przedstawiciel prezydenta Białegostoku rozwiązał je w trakcie trwania, powołując się na uchwalony w kwietniu br. przez białostocką Radę Miasta Regulamin korzystania z Rynku i Placu Jana Pawła II (zakazujący eksponowana drastycznych treści) oraz zarzucając organizatorowi zgromadzenia „wybryk nieobyczajny” – tj. wykroczenie z art. 140 k.w. Zdaniem władz pokazanie na banerach zdjęć ofiar aborcji jest nielegalne.
Sąd nie przychylił się do wadliwej argumentacji białostockiego ratusza. Ustalił, że zgromadzenie miało charakter pokojowy, nie zagrażało niczyjemu życiu, zdrowiu ani mieniu, a nasze banery mieściły się w granicach konstytucyjnej wolności słowa i wolności zgromadzeń (art. 54 i 57 Konstytucji RP). Sąd zwrócił też uwagę, że przy analogicznych zgromadzeniach władze miasta wcześniej nie sięgały po tak drastyczny środek – co samo w sobie odpowiada na pytanie, komu naprawdę zaczęły tak bardzo przeszkadzać nasze banery.
To kolejne potwierdzenie tego, co pisaliśmy na temat uchwały Rady Miasta z 22 kwietnia 2026 roku: regulamin korzystania z Rynku Kościuszki i Placu Jana Pawła II to bubel prawny, uszyty pod jeden cel – wyrugowanie z przestrzeni publicznej niewygodnej dla władz prawdy.
W dniach 26 i 27 czerwca odbyły się kolejne 2 zgromadzenia antyaborcyjne w Białymstoku: jedno przed urzędem miasta, a drugie na Rynku. Oba zostały rozwiązane i kolejne 2 bezprawne decyzje są oczywiście zaskarżone. I miejmy nadzieję, że i tym razem białostocki sąd Okręgowy stanie po stronie prawdy.