Przypomnijmy, że umowę z Pfizerem na ponad 70 miliardów euro negocjowała i zawarła Ursula von der Leyen. Dziwnym trafem żadne szczegóły negocjacji nie zachowały się. Von der Leyen zamówiła tyle dawek, że każdego Polaka trzeba by było szczepić 10 razy. Aż tylu chętnych się nie znalazło. Później okazało się, że szczepionki mRNA nie chronią przed tym, przed czym powinny, więc nie ma sensu ich stosować.
Pfizera to oczywiście nie obchodzi, von der Leyen też nie, polityków, którzy nakręcali panikę kowidową również nie. To nie oni zapłacą 6 miliardów. Zapłacą Polacy.