I tak Joanna Senyszyn, posłanka Lewicy, w programie „Strefa Starcia” na TVP powiedziała: „Rodzą się dzieci z bezmózgowiem, bezczaszkowiem. Jeśli takie dzieci będą się teraz rodzić, to wielka szkoda, że nie ma prawa o eutanazji, bo lepiej byłoby takie dziecko za pomocą zastrzyku pozbawić życia, niż pozwolić żeby w męczarniach konało, w konwulsjach i bólu„. Lidia Sankowska-Grabczuk, rzeczniczka Prawicy Rzeczypospolitej poinformowała wcześniej, że większość wad rozwojowych diagnozowana jest po urodzeniu, pytając co z takimi dziećmi.
Wypowiedź Joanny Senyszyn, szokująca w naszym kraju, nie szokuje tam, gdzie aborcja jest legalna. Protokół z Groningen został ratyfikowany już w 2004 roku przez Holandię, Belgię i Wielką Brytanię. Tam zabijanie „nierokujących” noworodków budzi dużo mniejsze zastrzeżenia. Morduje się, uzasadniając to „litością”.
Podobnie litością zapewne uzasadnia swoje zdanie Joanna Senyszyn. I tak koniec końców według lewicy, „z litości” można zezwolić na zabijanie każdego człowieka, nad którym się „litujemy”: tego dorosłego, który z powodu choroby nie może pracować, starzejącego się, niepasującego do kanonów młodości czy też dziecko z ujawnionym w trzecim roku życia autyzmem. Oczywiście, zabicie człowieka z powodu „fałszywej litości” również jest zbrodnią. Bez względu na to, jak bardzo nie możemy patrzeć na kogoś, kto odstaje od nas wyglądem lub umiejętnościami albo też po prostu potrzebuje naszej pomocy.
Źródło: https://www.tvp.info/…dzieci