Kraków: Babcia do wnuczka – „nigdy nie wolno zabijać dzieci!”

W czwartkowe popołudnie Plac Wszystkich Świętych w Krakowie był świadkiem wielu rozmów, jakie odbyliśmy z osobami przechodzącymi obok naszej antyaborcyjnej pikiety.

Na widok banerów ze zdjęciami zakrwawionych ciał dzieci po aborcji większość osób odwraca wzrok. Niektórzy ludzie wyrażają poparcie dla naszych akcji, jednak jest też sporo negatywnych komentarzy.

Argumentem rzekomo przeciwko pokazywaniu rzeczywistości aborcji ma być fakt, że obok plakatów przechodzą dzieci (przy czym zabijanie innych dzieci w polskich szpitalach już najwyraźniej takim ludziom nie przeszkadza). Na naszej stronie można zapoznać się z opinią psychologiczną odnośnie odbioru zdjęć przez dzieci – wynika z niej, że dla najmłodszych, którzy już zdają sobie sprawę z treści obrazu, decydujące znaczenie ma reakcja opiekuna i rozmowa z nim. Niestety rodzice najczęściej nie wiedzą, jak rozmawiać z własnymi dziećmi. W czasie pikiety spotkaliśmy się jednak z przykładem, że jak najbardziej można i trzeba spokojnie wytłumaczyć tę kwestię.

Do baneru podeszła starsza kobieta z wnukiem. Podziękowała nam za to, co robimy, jednocześnie mówiąc, że nie może uwierzyć w to, że aborcje w ogóle są wykonywane. Do swojego wnuczka powiedziała, że „nie wolno nigdy zabijać dzieci!„. To przesłanie z pewnością pozostanie w chłopcu, którego mądra babcia w prosty i stanowczy sposób stanęła w obronie życia dzieci nienarodzonych.

W trakcie pikiety jeden z naszych wolontariuszy został w wulgarny sposób obrażony przez młodą kobietę oraz jej towarzysza, który groził mu użyciem przemocy fizycznej za trzymanie antyaborcyjnego baneru. Sytuacja była na tyle poważna, że poprosiliśmy o interwencję funkcjonariuszy Policji. W trakcie rozmowy kobieta przyznała, że dokonała aborcji. Baner wzbudzał w niej silne uczucia odrazy oraz agresji, posądzała nas też o fotomontaż.

Aborcja oprócz zniszczenia życia dziecka niszczy także kobietę. Te, które dokonały aborcji, często nie potrafią sobie poradzić z tym faktem, stają się agresywne, mają trudności w relacjach z innymi ludźmi, przeżywają bolesne wspomnienia, nie potrafią same sobie przebaczyć. Ich historie są dramatyczne. Czy takiego losu chcą dla nich aborcyjni aktywiści, tacy jak np. działacze aborcyjnego killing teamu? Czy to jest pro-kobiece?…

Pokazujemy prawdę o aborcji, aby jak najwięcej kobiet i mężczyzn przekonało się, czym ona naprawdę jest. Jeśli tragedia setek i tysięcy zabijanych dzieci ujrzy wreszcie światło dzienne, wtedy wzrośnie szansa na całkowitą ochronę życia, a aborcjonistom będzie dużo trudniej namawiać do aborcji. Bardzo ważnym punktem jest także usunięcie wyjątku mówiącego o bezkarności kobiet, które zabiły swoje dzieci. W praktyce oznacza to całkowity brak ochrony życia poczętego dziecka. Jeśli chcemy skutecznie zwalczyć aborcję, to jest to jeden z kluczowych elementów do zmiany. Drugim jest uświadamianie coraz większej liczby osób i mobilizacja ludzi dobrej woli w tej ważnej i bardzo pilnej sprawie. Dołącz do nas w Krakowie!

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Babcia w kajdankach za napis „Przymus jest przestępstwem”, czyli jak wygląda wolność słowa we współczesnej Europie

Karin Struck – kobieta, która odważyła się powiedzieć prawdę

Zamiast pomocy – śmierć na receptę. Tragiczna historia Wendy Duffy

Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: