Gdybym choć trochę, choć troszeczkę dopuszczała myśl o aborcji Eryka by dziś nie było

Mieliśmy dwójkę dzieci i więcej mieć nie chcieliśmy. Tak się złożyło, że w tamtym czasie, z powodów całkowicie niezależnych od naszej małej rodziny, byłam właśnie w ciężkiej depresji. Nie miałam siły ani motywacji na nic. Zdawałam sobie sprawę z tego, że przede mną czas, w którym będę siebie powoli odbudowywać. Wtedy, właśnie wtedy – test ciążowy okazał się pozytywny. Przyniósł ze sobą kompletny i całkowity zamęt i strach.