W dniu dzisiejszym o 15:00 w Gdańsku rozpoczął się protest mający na celu sprzeciwienie się promowaniu dewiacji w przestrzeni publicznej na organizowanym w tym czasie marszu zboczeńców. Słuszny sprzeciw społeczeństwa spotkał się niestety z agresją ze strony policji, która nie szczędząc środków stanęła po tęczowej stronie barykady.

W dniu dzisiejszym o 15:00 w Gdańsku rozpoczął się protest mający na celu sprzeciwienie się promowaniu dewiacji w przestrzeni publicznej na organizowanym w tym czasie marszu zboczeńców. Słuszny sprzeciw społeczeństwa spotkał się niestety z agresją ze strony policji, która nie szczędząc środków stanęła po tęczowej stronie barykady.

Przeciwnicy promowania zboczeń zebrali się początkowo na Targu Węglowym w Gdańsku, skąd startował oprotestowywany marsz dewiantów. Gdy po około godzinie tęczowa grupa około stu osób ruszyła zmienioną trasą, uczestnicy manifestacji w obronie moralności zdecydowali się dołączyć do innego zgłoszonego tego dnia zgromadzenia, znajdującego się bliżej nowo wyznaczonej trasy. Niestety skutecznie uniemożliwiła to policja, która w liczbie kilkuset funkcjonariuszy prewencji zablokowała dostęp do niemalże wszystkich ulic w centrum Gdańska. Biorąc pod uwagę wpływ tęczowego lobby na trójmiejskie władze nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż prócz blokady w kierunku legalnie manifestujących obywateli ruszył zaskakująco liczny kordon agresywnych funkcjonariuszy, którzy przy użyciu tarcz, pałek i granatów hukowych próbowali rozproszyć zebranych. Dopiero po ataku policja wezwała ich do rozejścia się informując, iż zgromadzenie zostało uznane za nielegalne. Ponownie jednak, było to niemożliwe, ze względu na liczne blokady.

Po komunikacie część zgromadzonych zdecydowała się udać na przystanek tramwajowy. W ślad za nimi ruszyła duża grupa funkcjonariuszy policji żądajac na miejscu rozejścia się i informując, iż są oni nielegalnym zgromadzeniem. Pomimo prób wyjaśnienia sytuacji przez czekających na tramwaj uczestników rozwiązanej manifestacji policja zaczęła szturmować zebranych oraz aresztować przypadkowe osoby. W ruch ponownie poszły tarcze, pałki i granaty hukowe a w zanadrzu stała armatka wodna. Nasi wolontariusze, obecni na wcześniejszym legalnym zgromadzeniu, w wyniku agresji policji musieli porzucić część materiałów i salwować się ucieczką.

Osoby obecne na miejscu donoszą, iż do pomocy zostały sprowadzone także służby z innych miast a funkcjonariusze w strojach cywilnych, między innymi na przystankach gdzie gromadzili się uczestnicy chcący powrócić do domów, starali się rozpoczynać konflikty. Pozostaje zadać pytanie, czy policja ma za zadanie chronić obywateli, czy też stać na straży członków tęczowego lobby. Może w takim przypadku warto założyć funkcjonariuszom na ramię tęczowe opaski?

[author] [author_image timthumb=’on’]http://www.proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2016/04/Rafał-Jurkowski.jpg[/author_image] [author_info]Rafał Jurkowski – Fundacja Pro – Prawo do życia, komórka Rumia[/author_info] [/author]

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: