Miniony rok 2021, z punktu widzenia Fundacji Pro – Prawo do życia, można określić jednym słowem – walczyliśmy. Walczyliśmy o prawo do życia każdego dziecka od poczęcia, o zniesienie bezkarności zabijania najsłabszych, o oparcie życia publicznego na fundamencie moralnym.

Przeciwko komu walczyliśmy? Nikogo nie traktowaliśmy jak wroga. Walczyliśmy przeciw kłamstwu i obłudzie, walczyliśmy o prawdę i szacunek dla każdego człowieka. Wiecie Państwo jakie cele sobie stawialiśmy?

Chcieliśmy dotrzeć z prawdą do każdego człowieka, zdemaskować kłamstwa nieustannie produkowane przez media masowe. Embrion nie jest „zlepkiem komórek”, zbędną tkanką, której można się pozbyć. Chcieliśmy dotrzeć do umysłów Polaków i poruszyć ich serca.

Embrion jest człowiekiem. Małym i bezbronnym, to prawda. Jednak właśnie jego kruchość i bezbronność jest zobowiązaniem dla dużych i silnych do opieki nad nim. W szczególności dotyczy to instytucji państwowych. Państwo, które pozwala zabijać słabych i bezbronnych, jest państwem zbójeckim.

Jakimi metodami się posługiwaliśmy? Prawda jest nie tylko naszym celem, jest również naszym orężem. Pokazywaliśmy na zdjęciach wielkiego formatu człowieczeństwo dzieci poczętych. Pokazywaliśmy wstrząsające zdjęcia ofiar aborcji. Każdy, kto je zobaczy zrozumie, że aborcja nie jest „mniejszym złem”, jest najbardziej odrażającą zbrodnią.

Nasi wolontariusze zorganizowali setki zgromadzeń publicznych w całej Polsce, pokazując straszliwe skutki aborcji. W wielu przypadkach częścią zgromadzeń był publiczny różaniec. Nasze samochody wykonały setki kursów eksponując zdjęcia ofiar i ostrzegając przed skutkami demoralizacji. Poprzez stronazycia.pl i media społecznościowe docieramy do setek tysięcy odbiorców. Nasze e-maile docierają każdego tygodnia do dziesiątek tysięcy adresatów.

Przygotowaliśmy projekt ustawy zapewniającej prawną ochronę życia każdego dziecka, przeprowadziliśmy społeczną inicjatywę ustawodawczą, dzięki której projekt stał się przedmiotem debaty sejmowej.

Z jakim przyjęciem się spotkaliśmy? Dotarliśmy do setek tysięcy, a może milionów Polaków z wstrząsającą prawdą. Ilu ludzi poświęciło tej prawdzie swoją uwagę? Ile sumień zdołaliśmy poruszyć? Nie wiemy. Otrzymujemy świadectwa potwierdzające, że nasza działalność przynosi owoce. Rodzice odstępują od zamiarów zabicia swojego dziecka. Ci, którzy zrobili to w przeszłości, oczyszczają swoje sumienia w spowiedzi.

Widzimy tysiące ludzi, angażujących się w nasze akcje w czasach, w których wiele osób boi się wyjść z domu. Widzimy setki wolontariuszy, którzy regularnie biorą udział w naszych działaniach.

Skłamałbym, gdybym powiedział, że spotykamy się tylko z pozytywnymi reakcjami. Nasze zgromadzenia są atakowane przez zwolenników mordowania słabych, media pełne są wyzwisk pod naszym adresem, nasze furgonetki są nieustannie blokowane i atakowane podczas jazdy, niszczone podczas postojów, a kilka razy były podpalane i całkowicie niszczone.

Nasze wolontariuszki i wolontariusze podczas pikiet często są atakowani fizycznie i obrzucani obelgami.

Policyjne śledztwa kończą się z reguły umorzeniem z powodu nie wykrycia sprawców, za to często my jesteśmy traktowani jak przestępcy. Zwolennicy zabijania twierdzą, że nasze plakaty wywołują zgorszenie w miejscach publicznych, a same zdjęcia są „nieprzyzwoite”. Na podstawie tych donosów policja wysyła do sądów wnioski u ukaranie. Prawie wszystkie procesy kończą się naszym zwycięstwem, ale za każdym razem musimy konfrontować się z oszczerstwami i udowadniać swoją niewinność.

W ciągu mijającego roku wszczęto przeciw nam ponad 100 spraw, a wielu z nich byliśmy kilkakrotnie przesłuchiwani, często byliśmy zmuszeni do kilkusetkilometrowych podróży. Są samorządy, których urzędnicy nieustannie rozwiązują nasze zgromadzenia, a strażnicy miejscy nękają nas regularnie. Inni funkcjonariusze miejscy nakładają na nas kary w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, za rzekomo „bezprawne umieszczenie reklam w pasie drogowym”.

Aborterzy i deprawatorzy wytaczają nam procesy, domagając się drakońskich kar i oskarżając nas o zniesławienie, za to że mówimy prawdę. Politycy i inni obłudnicy oskarżają nas o brak roztropności, bo ośmielamy się mówić o masowych zbrodniach i chcemy położyć im kres.

Moglibyście Państwo zapytać czy w obliczu tych prześladowań nasza działalność ma sens? Odpowiedź jest prosta. W obliczu masowych mordów na polskich dzieciach nie możemy milczeć. Prześladowania, które znosimy są znakiem, że robimy słuszne rzeczy. Gdybyśmy poszukiwali wygody zaczęlibyśmy robić co innego. Cierpimy, bo stajemy w obronie najsłabszych.

Czego spodziewamy się w roku 2022? Chcielibyśmy aby twarde serca elit władzy, mediów i pieniądza przemieniły się i otworzyły na potrzeby najsłabszych. Ten moment kiedyś nadejdzie, ale nie my określimy kiedy. Naszym zadaniem jest głosić prawdę. Nie możemy tego zaniechać, nawet jeśli prześladowania się wzmogą.

Możnym tego świata zależy abyśmy umilkli i przestali działać. Nie zamierzamy poddać się strachowi. Potrzebujemy jednak wsparcia z Państwa strony.

W nowym, 2022 roku, musimy dalej pokazywać Polakom prawdę o aborcji. W ciągu 12 miesięcy za pomocą aborcyjnych pigułek poronnych, które rozprowadza po naszym kraju aborcyjna mafia, zamordowano ponad 30 000 dzieci. Żeby ratować kolejne i formować sumienia naszego społeczeństwa, chcemy:

– zorganizować kolejne uliczne akcje informacyjne,

– przeprowadzić jazdy furgonetek antyaborcyjnych,

– powiesić nowe, wielkoformatowe billboardy ostrzegające przed aborcją,

– rozprowadzić wśród Polaków nasze publikacje, m.in. przewodnik „Jak rozmawiać o aborcji?”

– utrzymywać i rozwijać nasze niezależne media, przede wszystkim portal stronazycia.pl – zorganizować kursy dla nowych wolontariuszy, którzy zgłaszają się do naszej Fundacji

Musimy także zabezpieczyć środki na pokrycie kosztów kolejnych rozpraw sądowych, których już teraz jest blisko 100. W najbliższym czasie potrzebujemy na te działania ok. 15 000 zł.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby ostrzec kolejnych Polaków przed skutkami aborcji i dalej działać na rzecz zniesienia bezkarności dzieciobójstwa.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości – powiedział Jan Paweł II. Jaka przyszłość czeka nas w 2022 roku? Jedno jest pewne – czekają nas kolejne miesiące wytężonej i trudnej walki o życie i sumienia Polaków.

Liczymy w tej walce na Państwa. Ci, którzy sami bronić się nie mogą, potrzebują obrony z naszej strony, a prawda wymaga publicznego głoszenia. Możemy walczyć i głosić prawdę tylko dzięki naszym Darczyńcom, dlatego raz jeszcze proszę Państwa o wsparcie.

Serdecznie Państwa pozdrawiam,

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: