Wprost opublikował artykuł mówiący o tym, że na Islandii praktycznie nie rodzą się już dzieci dotknięte zespołem Downa. Nie leczy się ich, nikt też nie wynalazł metody niwelującej skutki aberracji chromosomowych. Te dzieci po prostu morduje się w łonach matek, często gdy tylko zaistnieje choćby podejrzenie choroby.

Możemy sobie jedynie wyobrażać, pod jakimi naciskami są kobiety noszące w swych łonach dzieci z podejrzeniem zespołu Downa. Jak się okazuje, już w Polsce są osoby potrafiące wręcz skrytykować kobiety, które nie mają zamiaru dać zabić swojego nienarodzonego dziecka. Tak wygląda ich “prawo wyboru” – właściwa jest jedynie decyzja dotycząca morderstwa. Te osoby pogardliwie wypowiadają się również o narodzonych niepełnosprawnych, po co mieliby mieć do nich szacunek, skoro nie uważają ich za pełnoprawnych ludzi?

“Ale w czym problem?po to sa badania aby wykluczyc mozliwosc urodzenia chorego dziecka.ludzie w wiekszosci nie sa masochistami.chca przezyc zycie z jak najmniejsza iloscia klopotow i aby dziecko bylo wsparciem na starosc a nie odwrotnie.” (pis.org) – twierdzi inna osoba. Dotarliśmy więc do momentu, gdy człowieka kocha się warunkowo, jeśli jest zdrowy, grzeczny, taki jak sobie wymarzyliśmy. W przeciwnym razie, jak twierdzą niektórzy fani Wprostu, człowiek jest niepotrzebny i można go usunąć. Byle w miarę szybko.

 

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2015/10/Karolina-Jurkowska.jpg[/author_image] [author_info]Karolina Jurkowska – wolontariuszka w Fundacji Pro-Prawo do Życia[/author_info] [/author]

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: