Amerykańska Food and Drug Administration wprowadziła 16 grudnia br. na stałe możliwość wysyłania pocztą pigułek aborcyjnych RU-486 po uzyskaniu teleporady od abortera. Przedłużono również możliwość wykonania takiej aborcji do 10 tygodnia ciąży. Oczywiście z powodu braku chociażby wizyty lekarskiej limit wieku ciążowego dziecka jest fikcją.

Pigułka, blokując receptory progesteronowe, doprowadza do śmierci dziecka poprzez zagłodzenie, a następnie do spowodowania akcji skurczowej.

Chociaż w USA potwierdzono ponad 20 przypadków zgonów matek po przyjęciu tej pigułki i tysiące komplikacji, nie przeszkodziło to rządzącym wprowadzić prawo zagrażające życiu i zdrowiu kobiet. Historia zatoczyła więc koło, bo tak jak kilkadziesiąt lat temu domagano się zalegalizowania aborcji, by rzekomo wykonywana pod nadzorem lekarza była bezpieczna dla kobiet, tak teraz zrezygnowano już z karmienia społeczeństwa tą fikcją, bo przecież w zabijaniu niewinnych nie chodzi o niczyje dobro.

Administracja Bidena potwierdza jednak, że ważniejsze od życia amerykańskich dzieci i matek jest zasobność portfeli katów.

Źródło: https://www.lifenews.com/…

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: