„Jesteś śmieciem, wy….bie ci” – usłyszał m.in. kierowca samochodu antypedofilskiego fundacji Pro-Prawo do Życia po tym, jak kilku mężczyzn bezprawnie zablokowało auto na jednej z głównych ulic w Warszawie. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, ale sprawcy nie otrzymali nawet mandatów. To jednak z pewnością nie koniec sprawy, która znajdzie swój finał w sądzie. Na razie policjanci wydziału ruchu drogowego badają sprawę.

Wielce prawdopodobne jest, że zakończy się to skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu – powiedział Sylwester Marczak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Będzie zawiadomienie na prokuraturę

Również pokrzywdzony kierowca planuje podjąć kroki prawne.
W imieniu kierowcy mamy zamiar złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 190 § 1 kodeksu karnego, tj. gróźb karalnych, co będzie nawiązaniem do tych słów wypowiadanych przez osobę, która bezprawnie zatrzymała furgonetkę. A także rozważymy wniesienie prywatnego aktu oskarżenia przeciwko tej samej osobie – mówi mec. Maciej Kryczka z Ordo Iuris.

Prawda o związkach homoseksualizmu i pedofilii pokazywana przez samochód fundacji jest dla niektórych niewygodna. Jednak grożenie kierowcy, tamowanie ruchu i nielegalne zatrzymanie samochodu skończą się prawdopodobnie poważnymi konsekwencjami prawnymi.

Źródła:
https://ordoiuris.pl/…awiadamia
https://radiokolor.pl/…sadem?

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN