Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w 2025 roku znacznie ograniczył fundusze federalne dla zbrodniczych organizacji aborcyjnych, w tym Planned Parenthood, co przyczyniło się do zamknięcia kilkudziesięciu rzeźni, w których mordowano niewinnych i dystrybuowano szkodliwe dla zdrowia środki antykoncepcyjne.

Aborcjoniści oczywiście nie próżnują i zaskarżyli decyzję administracji prezydenta, która już od dłuższego czasu działa na rzecz zaprzestania finasowania aborcji ze środków publicznych. Nie można nazwać prezydenta USA bezkompromisowym przeciwnikiem aborcji, ale utrudnia on jednak funkcjonowanie organizacjom takim jak Planned Parenthood.

Nominowana przez proaborcyjnego Obamę sędzia federalna (z okręgu Massachusetts) Indira Talwani jest odmiennego zdania i swoim orzeczeniem z 2 grudnia 2025 uniemożliwiła administracji Trumpa wstrzymanie funduszy federalnych dla dzieciobójczego giganta Planned Parenthood w ramach programu opieki medycznej Mediaid na terenie Waszyngtonu oraz 22 stanów USA (w tym Nowego Jorku, Kalifornii, Connecticut). Nie jest to zresztą jej pierwsza tego typu decyzja – tak samo uczyniła np. na początku 2025 roku.

Amerykański program Mediaid służy finansowaniu podstawowej opieki zdrowotnej dla osób o niskich dochodach, które nie mogą pozwolić sobie na prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Jest zatem finansowany z pieniędzy podatników, którzy są zmuszani do finansowania zabijania dzieci poczętych, trucia kobiet środkami antykoncepcyjnymi oraz okaleczania ludzi przez tzw. tranzycję. A właśnie głównie tym zajmują się organizacje takie jak Planned Parenthood (prawidłowa nazwa powinna brzmieć Planned Murderhood).

Pokrętne rozumowanie Indiry Talwani

W opinii Indiry Talwani ograniczenie finansowania organizacji takich jak Planned Parenhood „zwiększyłoby odsetek pacjentów, którzy nie mogą korzystać z kontroli urodzeń i badań profilaktycznych, co pociągnęłoby za sobą wzrost kosztów opieki zdrowotnej w stanach”. Bardzo pokrętne to rozumowanie, mające na celu legitymizację finansowania z budżetu państwa skrajnie niegodziwych praktyk. Pani sędzia jest mylnie przekonana o tym, że jej decyzje są przejawem troski o ubogich Amerykanów i prawidłowe stosowanie prawa. Skąd my to znamy?

Orzeczenie sędzi Talwani zostało natychmiast zaskarżone do sądu apelacyjnego i jest obecnie rozpatrywane. Sąd przychylił się do wniosku o zawieszenie wykonania orzeczenia do czasu rozpatrzenia apelacji. W podobnych sprawach sądy apelacyjne wydawały już orzeczenia tymczasowo blokujące wykonanie nakazów sędzi Talwani, tak by podczas trwania procesu wtrzymanie funduszy dla aborcyjnych organizacji mogło być utrzymane.

Batalia o ochronę życia dzieci nienarodzonych, jaka toczy się w Stanach Zjednoczonych, jest długa, skomplikowana, wielowątkowa i zapewne szybko się nie skończy. Walka o zablokowanie finasowania zbrodniczych praktyk z pieniędzy podatników jest jednym z jej istotnych elementów.

Analogicznie dzieje się w innych częściach świata, gdzie przeciwnicy zabijania dzieci nienarodzonych walczą na różne sposoby i dostępnymi sobie środkami o zaprzestanie zabijania ludzi.

Na przykładzie wspomnianej sędzi Talwani widać, że niesprawiedliwi sędziowie opowiadający się po stronie cywilizacji śmierci są zazwyczaj bardzo pracowici i pewni siebie, przekonani o swojej władzy nad życiem i śmiercią… Jest ich wielu na całym świecie. To ci, którzy wydając orzeczenia, opowiadają się po stronie urojonego prawa wyboru, sprzyjają finansowaniu niegodziwych praktyk, kwestionują zasadność karania dzieciobójstwa prenatalnego lub okaleczania ludzi, uchylają się od karania odpowiedzialnych za śmierć niewinnych, za to chętnie skazują obrońców dzieci, traktując ich jak przestępców.

Sędziowie winni pamiętać, że ich też Ktoś osądzi i tego osądu nie unikną. I oby mieli na swoją obronę to, że zrozumieli swoje błędy i zawrócili z drogi urągającej elementarnej sprawiedliwości.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Babcia w kajdankach za napis „Przymus jest przestępstwem”, czyli jak wygląda wolność słowa we współczesnej Europie

Karin Struck – kobieta, która odważyła się powiedzieć prawdę

Zamiast pomocy – śmierć na receptę. Tragiczna historia Wendy Duffy

Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: