Sąd zmusza ją do dokonania aborcji. Ona chce ratować swoje dziecko

Jesteśmy już niestety "przyzwyczajeni" do faktu, że w Chinach polityka jednego dziecka doprowadziła do przymusowych aborcji. Choć wielu z nas razi to, że poza wyrażaniem zaniepokojenia, nikt w Europie nic więcej w tym kierunku nie robi.

Jak się jednak okazuje, i u nas ideologia aborcyjna zatacza coraz szersze kręgi. Pisaliśmy niedawno, że środowiska nazywające siebie „pro-choice” tak naprawdę nie chcą nikomu dawać wyboru. Chcą po prostu, żeby kobiety dokonywały aborcji. Również w Polsce feministki i feminiści coraz częściej pochwalają przymuszanie, zarówno psychiczne, jak i prawne, do aborcji. Słowa Jerzego Przystajko z partii Razem w kierunku nienarodzonych, podejrzanych o chorobę, były już nieraz przytaczane (zobacz). Jak się ostatnio okazało, aborcjoniści nie mają również nic przeciwko zmuszaniu kobiet do aborcji przez swoich bliskich. Również do aborcji nielegalnej (zobacz).

Dziś natomiast sąd w Wielkiej Brytanii zmusza do aborcji kobietę z niepełnosprawnością. Jak się okazuje, matka wcale nie chce zabić swojego dziecka. Mało tego, jego babcia, która jest położną deklaruje, że jest w stanie zająć się zarówno ciężarną córką, jak i maleństwem. Przeciw okrutnemu wyrokowi protestuje również opiekujący się rodziną pracownik socjalny.

Na nic jednak protesty samych zainteresowanych. Sędzia wydał wyrok kary śmierci dla nienarodzonego, mimo że kobieta jest już w 22 tygodniu ciąży, a więc praktycznie na granicy przeżywalności! Oznacza to, że dziecko, jeśli nie zostanie bez znieczulenia rozszarpane na kawałki, może urodzić się żywe, dusząc się i konając jeszcze po urodzeniu. „Jestem w pełni świadomy faktu, że kazać kobiecie przeprowadzić aborcję, gdy wydaje się, że ona jej nie chce, jest ogromną ingerencją. Muszę działać w jej interesie, nie biorąc pod uwagę poglądów społeczeństwa” – skomentowała fakt zmuszania do aborcji sędzia Nathalie Lieven z Sądu Opiekuńczego.

Nie trzeba chyba dodawać, że próżno szukać przy niepełnosprawnej kobiecie i jej matce organizacji feministycznych, twierdzących że walczą o „prawo wyboru”. Ich wybór zakłada jedynie aborcję. Za inny pieniędzy nie dostaną.

Źródło: https://dorzeczy.pl/…html

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Zamiast leczenia chorych umysłów – afirmacja szaleństwa. Kolejne ofiary ideologii „tożsamości”

Ja „popełniłam wykroczenie”, Gizela „nie popełniła” przestępstwa

Mniej zasięgu dla promocji aborcji: Facebook usunął profil killing teamu i placówki aborcyjnej

Pierwsza eutanazja na dziecku do 12 lat w Holandii

Historia Prestona, 13-miesięcznego chłopczyka, którego adopcyjni tatusiowie tak kochali, że zgwałcili na śmierć

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: