W Europie Zachodniej aborcja jest oczywistym ”prawem kobiety”, a procedura in vitro nie budzi niczyich wątpliwości.

W jaki sposób doszło do tego, że Europa, której tożsamość została zbudowana na chrześcijaństwie, opowiedziała się za mordowaniem nienarodzonych i produkcją ludzi w laboratoriach?

Źródłem  antyludzkich przedsięwzięć byli  łajdacy, pogardzający innymi ludźmi. Była ich jednak tylko garstka. Sukces „cywilizacji śmierci” w krajach Zachodu, był możliwy dzięki współpracy „dobrych ludzi”. To oni nawoływali do dialogu z nihilistami i wprowadzania „kompromisowych” praw. Pod niszczącymi rodzinę i legalizującymi zabijanie nienarodzonych ustawami, podpisani są najczęściej politycy „chrześcijańscy” i „konserwatywni”.

Również w Polsce nie brakuje polityków zajmujących się niszczeniem fundamentów cywilizacji. Wśród grabarzy cywilizacji w Polsce, prym wiedzie  Bronisław Komorowski, orędownik genderyzmu, in vitro i aborcji eugenicznej, przez wiele lat udający konserwatystę.invitro_plakat

Wielu ludzi przywiązanych do zasad moralnych i polskiej tradycji pokłada nadzieje w Andrzeju Dudzie. Niestety, nie ma po temu żadnych podstaw . Duda zapowiedział, że jako prezydent dopuści in vitro i aborcję w niektórych przypadkach. Twierdzi przy tym, że „prywatnie” jest przeciw. Tacy właśnie politycy zniszczyli chrześcijaństwo Zachodu.

Największą zaletą Dudy jest szansa na odsunięcie od władzy Komorowskiego. Owszem, może się tak zdarzyć.  Jakie realne znaczenie będzie miała taka zmiana? Czy po człowieku dopuszczającym zabijanie dzieci, bo mają małe szanse na przeżycie, można spodziewać się czegoś dobrego?  Skąd przekonanie, że będzie mniej szkodliwy od Komorowskiego? Bo współpracował z Lechem Kaczyńskim? O Joannie Kluzik-Rostkowskiej można powiedzieć to samo. Dzisiaj to właśnie ona, podporządkowuje szkolnictwo lewackiej ideologii.

Sztab Dudy zręcznie gra patriotyzmem. Jego sympatyczne zdjęcia rozklejane są przed kościołami. Z plakatów kandydat mówi do nas, że „przyszłość ma na imię Polska”. Najwyraźniej zapomniał, albo nigdy nie usłyszał, słów Jana Pawła II: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.

Przypuszczenie, że Andrzej Duda stanie się obrońcą zasad moralnych i polskiej tożsamości nie znajduje uzasadnienia.  Przeczą temu nie tylko deklaracje, ale również wybory, których dokonywał w przeszłości. Jeszcze w roku 2002 był członkiem Unii Wolności, którą kilka lat wcześniej opuścił Bronisław Komorowski, ponieważ była zanadto lewicowa.

Niczego dobrego nie można również spodziewać się po zwolenniku legalizacji prostytucji, Pawle Kukizie. Nie bez powodu entuzjastą jego kandydatury jest Kuba Wojewódzki. Wśród drobniejszych niszczycieli fundamentów cywilizacji można wspomnieć Janusza Mikkego, zwolennika poligamii.

Duda, Kukiz i Mikke mają pewnie jakieś zalety, ale z pewnością nie jest to przywiązanie do zasad moralnych. Lepiej więc rozejrzeć się za kandydatem, który nie popiera kompromisów w sprawie zabijania nienarodzonych, moralności małżeńskiej i produkcji ludzi przez inseminatorów.

Mariusz Dzierżawski

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN