Tamtego rana, 6 lutego 2025 roku, 18-letnia Lexi Arguello przybyła do placówki Planned Parenthood w miejscowości Fort Collins w Kolorado, w celu dokonania aborcji w drugim trymestrze ciąży. Ze śledztwa grupy Operation Rescue stowarzyszenia pro-life, wynikło, że kobieta doświadczyła zatoru płynem owodniowym. O sprawie pisaliśmy tutaj.
Zator płynem owodniowym to powikłanie zagrażające życiu, o wysokim wskaźniku śmiertelności, zwłaszcza przy aborcjach w drugim i trzecim trymestrze. Płyn owodniowy trafia do krwiobiegu matki, co może prowadzić do wielu poważnych i nagłych reakcji, w tym zatrzymania akcji serca oraz rozległych krwawień.
Stan Kolorado odmawia śledztwa, mimo licznych nieprawidłowości
Niestety, większość placówek aborcyjnych nie posiada sprzętu służącego do ratowania życia kobiet. W przypadku Lexi Arguello pracownicy placówki zbyt późno zadzwonili po pomoc. Mimo to stan Kolorado odmawia wszczęcia śledztwa! Podobnie jak w innych, podobnych przypadkach.
W 2025 roku Operation Rescue badała 15 nagłych przypadków medycznych w trzech różnych klinikach aborcyjnych w Kolorado. Wszystkie należały do Planned Parenthood. Spośród tych 15 sytuacji, 8 miało miejsce w terenie Fort Collins, w tym śmierć Lexi. Żadne z nich nie zostały gruntowniej zbadane.
Mało tego, urzędnicy miasta Fort Collins mocno zredagowali i ocenzurowali wszelkie publiczne dokumenty, które mogłyby ujawnić, co naprawdę dzieje się podczas tych licznych incydentów. „Kolorado absolutnie daje wolną rękę każdej klinice aborcyjnej, jednocześnie porzucając kobiety, które „wchodzą tam na własne ryzyko.” – mówi Sarah Neely z Operation Rescue.
Rzeź nie ustała
W poranek pierwszej rocznicy członkowie grupy Operation Rescue zebrali się na chodniku przed placówką, aby upamiętnić Lexi i jej nienarodzone dziecko. Złożyli kwiaty i wezwali władze stanowe do pociągnięcia Planned Parenthood do odpowiedzialności za tę śmierć. Podczas wiecu padły słowa o tym, że ta rzeź nie ustała, a członkowie grupy już prowadzą śledztwo w kolejnej sprawie kobiety, która ucierpiała pod koniec stycznia.
Tak właśnie wygląda „prawo wyboru”, które skazuje na śmierć i okrutne cierpienia nie tylko dzieci. Ostatecznie cierpią, a nawet nieraz giną także ich matki.
Źródło: https://www.lifenews.com/…