Szukaj
Close this search box.

Relacja z pikiety pod Szpitalem Bielańskim

big 1320917058Przed głównym wejściem do Szpitala Bielańskiego stoi grupa ludzi. Upewniam się czy przyszli stanąć w obronie zabijanych tu chorych dzieci, choć w zasadzie nie muszę, bo biało - czerwone transparenty "stop aborcji" widać już z daleka. Pytam policjantów, czy możemy być na terenie szpitala. Dostaję sympatyczną odpowiedź: "Jasne. My jakby co będziemy was bronić przed palikotowcami czy innymi".

big 1320917058Przed głównym wejściem do Szpitala Bielańskiego stoi grupa ludzi. Upewniam się czy przyszli stanąć w obronie zabijanych tu chorych dzieci, choć w zasadzie nie muszę, bo biało – czerwone transparenty „stop aborcji” widać już z daleka. Pytam policjantów, czy możemy być na terenie szpitala. Dostaję sympatyczną odpowiedź: „Jasne. My jakby co będziemy was bronić przed palikotowcami czy innymi”.

Rozpoczyna się pikieta. Baner z napisem „W Szpitalu Bielańskim zabijają dzieci z Zespołem Downa” stoi w centrum. Na nim dziecko zabite w wyniku aborcji w 24 tygodniu ciąży. W końcu polskie prawo zezwala na zabijanie takich dzieci, z czego szpital skrupulatnie „korzysta”.

Oddział Ginekologiczno-Położniczy, obok Pediatria i człowiek automatycznie zadaje sobie pytanie dlaczego tu się zabija a tam leczy. Strona internetowa szpitala wyłuszcza nam misję tej jednostki. Ani słowa o opiece, trosce o zdrowie czy ratowaniu życia. Misją Szpitala Bielańskiego jest „świadczenie”. Tu świadczę życie tam świadczę śmierć. Usługa adekwatna do życzenia zleceniodawcy. A jak ktoś jest za mały, żeby się odezwać??

Tymczasem atmosfera wśród uczestników pikiety przyjazna. Każdy opowiada skąd się dowiedział o tym wydarzeniu i dlaczego tu przyszedł. Magda, studentka Akademii Pedagogiki Specjalnej patrzy na zdjęcie dziecka zabitego w 11 tygodniu ciąży i mówi, że nie rozumie co ludzie maja w głowach. Przecież tu widać i rączki i nóżki.

Asia przyznaje, że trochę miała opory przed pikietowaniem, ale zaraz sama bierze plik ulotek i rozdaje przechodniom.

Stojącego obok mnie pana informuję, że szpital nosi imię ks. Jerzego Popiełuszki. Z niedowierzaniem kiwa głową. Na myśl przychodzi fragment litanii znajdującej się przed grobem tego księdza: „obrońco nienarodzonych módl się za nami”.

Potem ktoś przynosi herbatę, bo zimno. Kubeczki przechodzą z rąk do rąk. Ludzie chyba łatwiej się jednoczą, gdy wspólnie bronią ważnej sprawy.

Dziennikarze przeprowadzają wywiady z uczestnikami, ale nie z dyrekcją. „Dyrekcja jest dziś niedostępna” – brzmi komunikat. Wychodzą jednak pracownicy w białych kitlach. Z zainteresowaniem oglądają plakaty. Może potrzebowali kogoś, kto by stanął po stronie ich sumienia.

Pikieta kończy się po 13. Słychać pytania: „Kto idzie w stronę metra?” Tu i ówdzie wymiana telefonów. Trzeba się jednoczyć. Mamy w końcu ważną misję.

{vsig}galerie/pikieta09112011{/vsig}

{flike}

{fcomment}

...

Więcej interesujących treści

Raport: Tak się uśmierca nienarodzonych na świecie

Charlotte Lozier Institute opublikował cykliczny raport „Gestational Limits on Abortion in the United States Compared to International Norms (April 2024)” dotyczący problemu aborcji. Jest on

Wesprzyj naszą działalność:

. PLN