W piątek 18.11 wolontariusze rumskiej komórki fundacji Pro-Prawo do Życia zorganizowali cztery pikiety - w Rumi, Redzie, Chyloni i Gdyni Głównej. W pierwszych dwóch miejscach policja spisywała wolontariuszy i robiła zdjęcia baneru, dopytując o jego wymiary. Zapytani, dlaczego to robią, odpowiedzieli że mają taki rozkaz.

W piątek 18.11 wolontariusze rumskiej komórki fundacji Pro-Prawo do Życia zorganizowali cztery pikiety – w Rumi, Redzie, Chyloni i Gdyni Głównej.

W pierwszych dwóch miejscach policja spisywała wolontariuszy i robiła zdjęcia baneru, dopytując o jego wymiary. Zapytani, dlaczego to robią, odpowiedzieli że mają taki rozkaz.

Ludzie odbierali nasz przekaz bardzo pozytywnie. Słyszeliśmy dużo głosów, takich jak „Dobrze, że jesteście, bo trzeba o tym mówić”. Kilkoro ludzi postanowiło podzielić się z nami swoim świadectwem. Między innymi Pani, która opowiedziała nam o wielkiej miłości, jaką potrafiła obdarzyć swoje dziecko powstałe w wyniku gwałtu oraz o tym, jak źle czuje się jej córka, widząc te wszystkie osoby walczące, by nadal można było zabijać ludzi za to, że ich ojciec jest złym człowiekiem. Takie rozmowy naprawdę dodają nam sił do dalszego działania, bo widzimy, że ta walka ma sens.

Na szczęście pogoda dopisała. Nie spotkały nas żadne ataki, czy negatywne komentarze ze strony przechodniów. Kolejne pikiety już wkrótce.

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2016/07/Zuzanna-Wiewiórka.png[/author_image] [author_info]Zuzanna Wiewiórka – koordynator komórki Rumia[/author_info] [/author]

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN