1 czerwca większości z nas kojarzy się bardzo pozytywnie. Gdy mijamy szkolne wycieczki i dzieci korzystające z uciech zapewnionych im podczas tego święta, miło wspominamy własne dzieciństwo i zabawy organizowane podczas tego tak wyczekiwanego dnia. Tegoroczny Dzień Dziecka przypomniał o sobie także i tym mieszkańcom Warszawy, którym ta data umknęła.

1 czerwca większości z nas kojarzy się bardzo pozytywnie. Gdy mijamy szkolne wycieczki i dzieci korzystające z uciech zapewnionych im podczas tego święta, miło wspominamy własne dzieciństwo i zabawy organizowane podczas tego tak wyczekiwanego dnia. Tegoroczny Dzień Dziecka przypomniał o sobie także i tym mieszkańcom Warszawy, którym ta data umknęła – między innymi poprzez komunikację miejską, w której nazwy przystanków były wyczytywane przez uroczo szczebioczące dzieci. Trudno się było nie uśmiechnąć. Tę radosną atmosferę psuła jedynie świadomość, że także i tego dnia, w którym to dzieci są najważniejsze, troje z nich zostanie legalnie zamordowanych w polskich szpitalach…

To właśnie ten horror, który odbywa się codziennie w placówkach zdrowotnych na terenie niemal całego kraju, a także skandaliczne fakty dotyczące metodyki przeprowadzania i kontrolowania tych „zabiegów” były powodem zorganizowania przez warszawską komórkę Fundacji Pro – Prawo do życia konferencji prasowej, połączonej z pikietą, pod gmachem Ministerstwa Zdrowia. Zgromadzenie zebrało około dziesięciu wolontariuszy, dzięki czemu mogliśmy rozstawić trzy banery. Jeden z nich ukazywał zdjęcie dziecka zabitego w wyniku aborcji zestawionego ze zdjęciami ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła oraz Krajowego Konsultanta w  dziedzinie położnictwa i ginekologii prof. Stanisława Radowickiego, którzy odpowiadają za utrzymywanie krwawego „kompromisu”. Warto odnotować, że filmujące nas ekipy telewizyjne bardzo uważały na to, aby nie uchwycić tego baneru.

Z pism, jakie Fundacja otrzymała od Ministerstwa, wynika między innymi, że nie istnieje absolutnie żadne ograniczenie czasowe co do przeprowadzenia aborcji, gdy występuje podejrzenie choroby lub wady dziecka – wystarczy stwierdzenie o niezdolności dziecka do przeżycia poza organizmem matki. Jak pokazuje chociażby bulwersujący przypadek Wiktora, który miał miejsce w Szpitalu Specjalistycznym imienia (o zgrozo!) Świętej Rodziny[1], takie stwierdzenia nie są nieomylne. Jak często się mylą? To już Ministerstwa nie obchodzi. Nie od dziś wiadomo, że nieomylne nie są również diagnozy dotyczące wad rozwojowych i chorób dziecka, które to wady i choroby są jedną z trzech przesłanek do legalnej aborcji. Jak często podejrzenia wady okazują się błędne? Nie dysponujemy takimi danymi, gdyż takich danych po prostu nie ma. Kolejnym skandalem jest całkowity brak nadzoru nad procedurami aborcyjnymi ze strony władz. W polskim szpitalu mógłby pracować nawet amerykański aborter Kermit Gosnell, skazany za zamordowanie trzech noworodków, które przeżyły aborcję. Jak to możliwe, że kontrola procedur nie istnieje do tego stopnia, że taka sytuacja mogłaby mieć miejsce? Wydaje się, że Ministerstwa to również nie obchodzi.

Dopóki niepełnosprawne dzieci nie zaczną być traktowane jak pełnoprawni pacjenci, domagamy się ze strony Ministerstwa wprowadzenia większej kontroli nad procedurami aborcyjnymi i diagnozami, które stanowią ich podstawę, a także rejestrowania i upubliczniania danych dotyczących trafności wspomnianych diagnoz oraz przypadków narodzin żywych dzieci podczas aborcji.

Domagamy się także natychmiastowego odwołania ze stanowiska Krajowego Konsultanta w dziedzinie położnictwa i ginekologii prof. Stanisława Radowickiego. Został on powołany na to stanowisko w roku 2002 na miejsce prof. Chazana, a powodem jego nominacji było to, iż w przeciwieństwie do swojego przeciwnika nie miał nic przeciwko zabijaniu dzieci z zespołem Downa. Za kadencji prof. Radowickiego zabito poprzez aborcję co najmniej 7 270 dzieci, a sam prof. Radowicki, komentując omówioną wcześniej historię Wiktora, uznał, że wszystko zostało wykonane zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Dlaczego minister Radziwiłł utrzymuje na tak ważnym stanowisku takiego człowieka jak prof. Radowicki? Sugerowałoby to, że popiera on i chce kontynuować proaborcyjną politykę poprzednich rządów, jednak przy kilku okazjach wypowiadał się on o aborcji w zdecydowanie negatywnym tonie. Oto wybrane fragmenty wypowiedzi Pana Ministra: „Nie widzę żadnych okoliczności, żeby zabić dziecko, niezależnie od tego, w jakich okolicznościach ono się poczęło.”[2], „Mówię teraz o moim osobistym poglądzie: uważam, że powinna nastąpić zmiana, by dzieci z zespołem Downa mogły normalnie żyć. Nie widzę powodu, aby wyrażać zgodę państwową na ich eliminację”[3], „Przerwania ciąży nie nazwałbym procedurą zdrowotną”[4]. W ich świetle proaborcyjne stanowisko Pana Ministra byłoby skrajną hipokryzją.

Ostatnie półtora roku rządów Prawa i Sprawiedliwości upłynęło pod sztandarowym hasłem „Dobrej Zmiany”. Najwyższy czas, aby te słowa zostały wcielone w życie – jednym ze stanowisk, na których „Dobra Zmiana” jest potrzebna tu i teraz, jest stanowisko Krajowego Konsultanta w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Mamy nadzieję, że Pan Minister Radziwiłł udowodni, że jego dotychczasowa bierność w tej sprawie nie była wyrazem poparcia dla kontynuacji proaborcyjnej polityki rozpoczętej przez poprzednie rządy i przystąpi do realnych działań, przychylając się do naszej petycji. Jej treść jest dostępna pod adresem http://ratujdzieci.pl/radowicki-musi-odejsc/ i gorąco zachęcamy do składania pod nią podpisów!

[1] http://wpolityce.pl/kryminal/285211-prokuratura-zbada-sprawe-skandalicznej-aborcji-w-szpitalu-im-sw-rodziny-w-warszawie

[2] http://wiadomosci.onet.pl/kraj/konstanty-radziwill-nie-widze-zadnych-okolicznosci-zeby-zabic-poczete-dziecko/pcqdps4

[3] http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/konstanty-radziwill-aborcja-plodu-z-downem-juz-dzis-jest-nielegalna/wk235m8

[4] http://www.fronda.pl/a/minister-zdrowia-konstanty-radziwill-aborcja-to-zlo-ellaone-zlo-na-smyczy-recepty,68870.html

 

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2017/03/Jakub-Król.jpg[/author_image] [author_info]Jakub Król – wolontariusz w Fundacji Pro – Prawo do Życia; komórka Warszawa[/author_info] [/author]

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN