Na początku maja tego roku pojawiły się przecieki, które wskazywać miały na zamiar unieważnienia prawa "Roe vs. Wade". Prawo to w zasadzie uniemożliwia uchwalenie zakazu zabijania nienarodzonych na terenie całych Stanów Zjednoczonych Aborcjoniści na wieść o przeciekach wpadli we wściekłość.

Pojawiły się groźby pisane na murach, sugerujące, że aborcjoniści dopadną każdego, kto przyczyni się do zakazu mordowania. Taka groźba pojawiła się między innymi na… centrum pomagającym kobietom w ciąży w Lynnwood w stanie Waszyngton. Aborcyjni fanatycy pomalowali ściany i chodnik ośrodka, a także powybijali okna.

Heather Vasquez, dyrektor ośrodka, potwierdziła, że doszło do ataku i dodała, że napastnik był zamaskowany, więc kamery niewiele dały. Na szczęście atak nie przeszkodził w prowadzeniu centrum, więc pozostaje ono otwarte, by służyć kobietom w potrzebie.

Wszystko to jednak wyraźnie pokazuje, że nie ma czegoś takiego jak „pro choice”. Są ludzie anti life, którzy tak bardzo nienawidzą ludzkiego życia, że są gotowi zabrać ciężarnym kobietom drogi pomocy. „Prawo wyboru” jest jedynie przykrywką. Aborcjoniści będą robili, co w ich mocy, by zabrać kobiecie w potrzebie wybór i postawić w sytuacji, w której ta wybierze zamordowanie własnego dziecka.

Źródło: https://www.lifenews.com/

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN