Policja z Mińska Mazowieckiego odmówiła wylegitymowania mężczyzny, który mi groził. Teraz chce ukarać mnie

23 lipca od godziny 8:00 w Mińsku Mazowieckim były zbierane podpisy pod projektem "Stop aborcji". Około 9:00 policja przyjechała i postawiła nam ultimatum: albo się rozchodzimy, albo kierują wniosek do sądu.

Odmówiłem rozejścia się, więc policja spisała wszystkich. Powodem było rzekome niedostosowanie się do przepisu. Mówili, że za późno się zgłosiliśmy, mimo że zgłoszenie zostało wysłane 21 lipca.

W czasie zbierania podpisów szczególnie agresywny okazał się jeden mężczyzna, który wyzywał mnie i groził. Zadzwoniłem na policję i gdy opowiedziałem szczegóły zajścia i poprosiłem o interwencję, policja początkowo odmówiła przyjazdu i zainterweniowania wobec agresywnego mężczyzny.

Rozmowa z dyżurnym wyglądała następująco:

A wie Pan, że to jest nielegalne zgromadzenie” powiedział dyżurny.
A wie Pan, że policja ma obowiązek przyjazdu na każde wezwanie obywatela?” odpowiedziałem.

Po 10 minutach przyjechała policja. Policjantka chciała wylegitymować agresywnego mężczyznę ale on odmówił. Nie podjęła innych kroków, po czym powiedziała do mnie, że ten mężczyzna nic złego nie zrobił. Tłumaczyłem, że mamy świadków i nagrane całe zajście. Policjantka nie zainteresowała się dowodami, wsiadła do radiowozu i odjechała.

6 lipca przyszło do mnie pismo z policji, gdzie jestem wezwany do osobistego stawiennictwa dnia 18 sierpnia 2021 r. w Komendzie Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim przy ul. Piłsudskiego 44 w charakterze osoby podejrzanej o to, że przy ulicy Topolowej 47 „hasłem komunikatów puszczanych przez sprzęt nagłaśniający zakłócałem spokój, porządek oraz wywoływałem zgorszenie, wywieszając na widok publiczny plakat ze zdjęciami o tematyce aborcyjnej, tj. o czyn z art.51 paragraf 1 kodeksu wykroczeń.”

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Babcia w kajdankach za napis „Przymus jest przestępstwem”, czyli jak wygląda wolność słowa we współczesnej Europie

Karin Struck – kobieta, która odważyła się powiedzieć prawdę

Zamiast pomocy – śmierć na receptę. Tragiczna historia Wendy Duffy

Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: