Po obejrzeniu „Nieplanowane” mam mieszane uczucia – recenzja

Po obejrzeniu „Nieplanowane” mam mieszane uczucia – recenzja

"Film jest manipulacją!", "Nie da się oglądać, tak źle jest nakręcony" - te opinie na szczęście po obejrzeniu filmu mogę włożyć między bajki. A jednak, mam mieszane uczucia. Co takiego zaskoczyło mnie w produkcji "Nieplanowane"?

Przede wszystkim – jest to kino na dobrym albo przynajmniej przeciętnym poziomie. Trudno było nam wyjść poza niskopoziomowe łzawe produkcje, a jednak się udało. Widać niedostatki budżetowe, niektóre postaci również pozostawiają wiele do życzenia, jak choćby postać dyrektor kliniki Cheryl, irytującej do bólu, to jednak nie przeszkadza specjalnie w odbiorze całości. Dzieło, jako wpisujące się i tworzące kulturę pro-life, świetnie spełniło swoją rolę.

Dobrym pomysłem był mocny początek, czyli aborcja, którą Abby widziała na ultrasonografie. Tu warto przypomnieć, że lekarz wykonujący aborcje grany był przez byłego abortera dra Anthony’ego Levatino, co jeszcze bardziej uwiarygodniło przerażającą scenę. Filmy Levatino są polskim odbiorcom znane, to właśnie on po tym jak przestał zabijać, dokładnie opisał aborcyjne procedury. Jednak obrońców życia było więcej – w filmie pojawiła się między innymi Lila Rose, grająca epizodyczną rolę reporterki.

Film z udziałem dr. Levatino – aborcja farmakologiczna

Nawrócenie

Trudno jednoznacznie ocenić nawrócenie Abby Johnson. Nie chcę oceniać krytycznie jej postaci, szczególnie pod wpływem filmu. Trudno jednak nie stwierdzić, że to postać o słabym charakterze, bardzo podatna na sugestie. Być może na jej życie wpłynął negatywnie pierwszy związek i związana z nim aborcja, do której namówił ją chłopak. Być może to przeżycie odebrało jej decyzyjność, faktem jest, że trudno zrozumieć motyw drugiej aborcji, podczas której Abby, okłamana przez pracowników kliniki, cierpiała fizycznie długi czas, a następnie, jak gdyby nigdy nic, wróciła do kliniki jako wolontariuszka. Wtedy też zaproponowano jej tam pracę – być może wyczuwając chwiejność charakteru.

Film również daje pole do refleksji w kwestii działań związanych z ochroną życia. Główni prolajferzy popełniają błędy: krytykują osoby, z którymi mogliby działać w pewnych obszarach (pomoc kobietom jest ważna, ale przecież sama z siebie nie spowoduje, że zaczną one myśleć o aborcji jako morderstwie), szczególnie dziwnym momentem był ten, gdy Marilisa wręcz pogratulowała Abby Johnson awansu na dyrektor kliniki, chcąc być dla niej miła i utwierdzając ją niejako, że idzie dobrą drogą. A jednak poza tym łatwo tu dojrzeć, co działa rzeczywiście: akcje modlitewne i uświadomienie drugiemu człowiekowi, że aborcja jest zabójstwem, plus pomoc w trudnych sytuacjach.

Nietrudno również dojrzeć wpływ otoczenia Abby. Jej rodzice i mąż teoretycznie są za życiem. Abby jadąc po raz pierwszy do kliniki wspomina nawet „Nie ufajcie żadnej decyzji, o której nie chcecie powiedzieć matce„. Jednak podczas spotkania rodziców z narzeczonym Abby, gdy ten krytykuje jej pracę, rodzice łagodnie upominają go, że ta praca jest jej częścią. Teoretycznie padają więc, również od rodziców, sugestie odejścia z pracy – znów brakuje jednak mocnej prawdy podanej z miłością.

Ważne jest, by z historii Abby Johnson wyciągnąć odpowiednie wnioski. Nie jest ona jedyną zmanipulowaną przez przemysł aborcyjny kobietą. Przecież nawet w Polsce środowiska aborcyjne tworzą aborcyjną przestępczość, pomagając kobietom chcącym zażyć środki poronne. Abby nie zabrakło przeżyć sugerujących, że to co robi, jest złe. Zabrakło jej prawdy, zarówno wypływającej z niej samej, jak i od osób bliskich oraz tych, których miała okazję spotkać. A jednak kropla drążyła skałę i w konfrontacji z kolejnymi kłamstwami aborcjonistów prawda zwyciężyła.

Z pewnością z filmu możemy wyciągnąć jedno: uświadomienie sobie prawdy o aborcji zmienia nastawienie do niej. Bądźmy więc tą kroplą i głośmy prawdę.

Film z udziałem dr. Levatino – aborcja chirurgiczna

fot. HazteOir.org Conferencia de Abby Johnson en la Universidad Católica de Ávila [CC BY-SA 2.0] via flickr: https://www.flickr.com/photos/hazteoir/17338022208

Także mogą Cię zainteresować:

stań po stronie życia

Witaj na Stronie Życia – nowym serwisie Fundacji Pro-Prawo do Życia.

Postanowiliśmy połączyć wszystkie dotychczasowe serwisy w jeden, aby sprawniej dostarczać informacje na temat ochrony życia i bezpieczeństwa dzieci.

W dniu premiery znajdziesz tu informacje z serwisów stopaborcji.pl, stoppedofilii.pl oraz petycje z ratujdzieci.pl. W kolejnych miesiącach portal będzie uzupełniany o nowe funkcjonalności.