Nowacka udzieliła wywiadu TVN i zapowiedziała, że przedmiot będzie obowiązkowy, gdyż świadomość i moralność polskich dzieci powinna zostać ukształtowana przez „ekspertów” od zdrowia i seksu. Jednocześnie Nowacka z pogardą mówiła o rodzicach, którzy chcą sami wychowywać swoje dzieci bez pomocy rządowych „specjalistów”.
Przypomnijmy – w powstanie przedmiotu „edukacja zdrowotna” zaangażowani byli m.in. „eksperci od seksu” powiązani z instytucjami uwikłanymi w afery pedofilskie, lobbyści koncernów farmaceutycznych i korporacji medycznych, aktywiści LGBT oraz „edukatorzy seksualni” sponsorowani przez sex-shopy. Uczniowie na lekcjach oswajają się m.in. z rozwiązłością, homoseksualnym stylem życia, ideologią LGBT, pornografią, tranzycją, aborcją i bezdzietnością, oraz tym, że współżycie seksualne nie musi się wiązać z miłością i odpowiedzialnością.
Taka „edukacja” na Zachodzie doprowadziła do katastrofy – miliony dzieci ofiarami przemocy seksualnej (często rówieśniczej) oraz okaleczeń w ramach „tranzycji”, miliony uczniów ze zdestabilizowaną psychiką i tożsamością płciową, masowe aborcje oraz rozbite rodziny. W Polce już teraz sytuacja jest dramatyczna – blisko 25% nastolatków jest uzależnionych od pornografii i powszechne jest przyzwolenie na rozwiązłość.
Wielokrotnie przez ostatnie lata o tym wszystkim informowaliśmy i przed tym ostrzegaliśmy.
Nasza Fundacja od 2013 roku prowadzi kampanię „Stop pedofilii”, w ramach której ujawniamy rodzicom plany deprawatorów wobec dzieci. Nasze wieloletnie działania społeczne, tysiące ulicznych akcji informacyjnych oraz kilka obywatelskich inicjatyw ustawodawczych „Stop pedofilii”, pod którymi zebraliśmy setki tysięcy podpisów Polaków, doprowadziły do znacznego wzrostu świadomości społecznej na temat zagrożeń „edukacji seksualnej” i „zdrowotnej”.
Teraz musimy zwiększyć nasze wysiłki. Czasu jest mało – mamy pół roku, w tym wakacje, na działanie, wywarcie presji na całkowite usunięcie „edukacji zdrowotnej” ze szkół oraz dotarcie do jak największej liczby rodziców z ostrzeżeniem, które umożliwi działanie i ochronę swoich dzieci.
Musimy przy tym pamiętać o ważnej rzeczy – wprowadzenie obowiązku „edukacji zdrowotnej” to kolejny etap na drodze do tego, aby w Polsce wprowadzić kary więzienia i grzywien dla rodziców, którzy odmówią zgody na udział swoich dzieci w lekcjach deprawacji. Większość Polaków wciąż jest tego nieświadoma.
W związku z tym pilnie zamierzamy:
– dodrukować dużą partię (na początek kilkadziesiąt tysięcy) naszych broszur ostrzegawczych dla rodziców, które w oparciu o fakty, cytaty, wypowiedzi, publikacje i inne dostępne dane ujawniają założenia „edukacji zdrowotnej” (rozdaliśmy już ponad 100 000 takich broszur, a chcemy o wiele więcej),
– zatankować nasze furgonetki i wysłać je na ulice miast z plandekami i megafonami ostrzegającymi przed „edukacją zdrowotną”,
– jeszcze w kwietniu przygotować uliczne akcje informacyjne w kilkudziesięciu miastach.
Nasza walka wkracza w kolejny etap. Deprawatorzy wielokrotnie już się wycofywali ze swoich planów pod wpływem presji społecznej. Podobnie może stać się również teraz, ale musimy być konsekwentni i zaangażowani. Liczę na Państwa pomoc.
Konto Fundacji do darowizn: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Z wyrazami szacunku
