Nazywam się Oleg Prybyło, pochodzę z Ukrainy, od 25 lat mieszkam w Polsce, a od 7 lat wraz z moją żoną Kingą oraz Mariuszem Dzierżawskim jestem członkiem zarządu Fundacji Pro-Prawo do życia. Dzisiaj w moim kraju trwa wojna, na miasta spadają bomby, a moi rodacy szukają bezpiecznego schronienia w Polsce. Ze wzruszeniem obserwuję, jak Polacy próbują udzielać im niezwykle ofiarnego wsparcia. Bardzo za to wszystko dziękuję!

Na własne oczy obserwuję dramatyczne skutki konfliktu. Szczególnie porusza mnie widok tysięcy samotnych kobiet z małymi dziećmi, które przebyły do Polski setki kilometrów i zostały bez elementarnych środków do życia. Widząc to postanowiliśmy działać, gdyż misją naszej Fundacji jest ratowanie życia i ochrona najbardziej bezbronnych. Mamy nasze furgonetki, które jeżdżą po ulicach i pokazują prawdę o aborcji. Auta mają dużą pojemność. Chcemy to wykorzystać i załadować je najbardziej potrzebnymi dla kobiet i dzieci rzeczami i wysłać tam, gdzie są teraz niezbędne i bardzo pilnie potrzebne. Nasi wolontariusze są już do tego gotowi. Pomożecie nam Państwo?

Wraz z moją rodziną, przyjaciółmi i działaczami naszej Fundacji, bez przerwy pracujemy aby pomagać kolejnym ludziom. Gdy organizowaliśmy wsparcie dla kolejnej grupy osób, rozmawiałem z roztrzęsioną kobietą, która wysiadła z pociągu w Polsce. Przyjechała z Charkowa, gdzie trwa bombardowanie miasta. Miała ze sobą tylko małą reklamówkę, którą zdążyła zabrać ze sobą przed ucieczką. Osób takich jak ona są tysiące.

Szczególnie trudny los spotyka kobiety z dziećmi, które trafiają do Polski tylko z tym, co miały przy sobie w momencie ewakuacji. Po wielu godzinach czekania na granicy na mrozie i deszczu potrzebują nie tylko jedzenia, ubrań, lekarstw i innej doraźnej pomocy, ale również artykułów, które umożliwią im dalsze funkcjonowanie w najbliższym czasie, takich jak np. wózki dla małych dzieci, bez których trudno się w ogóle przemieszczać.

W ostatnich dniach byłem w bezpośrednim kontakcie z wieloma osobami, zarówno tymi, którzy uciekli do Polski, jak i z moimi rodakami, którzy zostali na Ukrainie. Dzięki temu wiem z pierwszej ręki co i gdzie jest obecnie najbardziej potrzebne. Chcemy wykorzystać tę wiedzę aby dotrzeć do kolejnych potrzebujących.

Wiecie Państwo dlaczego zamierzamy to zrobić jako nasza Fundacja?

Miarą naszego człowieczeństwa, nas jako ludzi i jako wspólnoty, jest to w jaki sposób traktujemy najsłabszych. Mówimy to od początku istnienia naszej Fundacji, walcząc o życie dzieci zagrożonych aborcją oraz o ich rodziny. Podkreślamy również, że korzeniem zła jest nienawiść do Boga, prawdy i człowieka, a akceptacja dla aborcji oznacza akceptację dla przemocy wobec każdego niewinnego człowieka.

„Jeśli matka może zabić własne dziecko, czymże jest dla mnie zabić ciebie, a dla ciebie – zabić mnie? Nic już nie stoi nam na przeszkodzie.”

Trafnie przestrzegała Matka Teresa z Kalkuty. Odebranie człowieczeństwa jakiejś grupie ludzi natychmiast poskutkuje tym, że na świecie zapanuje nienawiść, śmierć i zniszczenie, ponieważ da to pretekst do tego, aby móc wypowiedzieć agresję każdemu. Jeszcze nie tak dawno niektóre narody, w tym Polacy i Ukraińcy, byli „podludźmi” przeznaczonymi do eksterminacji. Dzisiaj pierwszą grupą ludzi przeznaczoną do zagłady są dzieci w łonach matek. W XXI wieku aborcja stała się nie tylko główną przyczyną śmierci na świecie, ale również przemysłem na gigantyczną skalę. Ten barbarzyński proceder zbiera tragiczne i ogromne żniwo.

W 2021 roku poprzez nielegalne aborcje pigułkowe zamordowano w Polsce ok. 30 000 dzieci. Na Ukrainie skala zbrodni jest jeszcze większa – oficjalne dane mówią o 74 000 dzieci zamordowanych w 2019 roku. Nasza Fundacja od lat pomaga przyjaciołom, których mamy na Ukrainie i którzy walczą tam o życie dzieci oraz świadomość całego społeczeństwa.

Jeżeli uwierzymy w propagandę cywilizacji śmierci i poddamy się jej naciskom, w Polsce czeka nas ten sam los. Nienawiść do człowieka zawsze prowadzi do zagłady, wojen, prześladowań, katastrof i innych dramatów. Jeżeli chcemy, aby w Polsce, na Ukrainie i na całym świecie zapanował pokój, musimy głosić szacunek dla każdego człowieka i jego życia. Nie tylko słowem, ale też czynem.

Dlatego w najbliższych dniach chcemy wykorzystać nasze furgonetki aby za ich pomocą dowieźć niezbędne artykuły dla matek z dziećmi, które bardzo pilnie ich potrzebują. Wiele osób intuicyjnie myśli, że najbardziej potrzebna jest obecnie żywność i odzież. To prawda, dlatego tego typu artykułów napływa dużo. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że kluczowe są też wózki dziecięce.

Rozmawiałem właśnie z kobietą, która przybyła do Polski z 5 miesięcznym dzieckiem. Maluszek od kilku dni jest bez przerwy na jej rękach, nie ma go gdzie pobujać lub położyć spać, a jego mama ma poważne trudności z przemieszczaniem się mając bez przerwy zajęte i obciążone ręce. Nie wiadomo jak długo potrwa jej zakwaterowanie w jakimkolwiek miejscu, więc brak wózka jest dla niej naprawdę bardzo dużym kłopotem.

Rozmawialiśmy też z wieloma innymi rodzinami małych dzieci, które zgłaszają podobne trudności. Wózków nie dało się w żaden sposób zabrać do niezwykle zatłoczonego transportu w trakcie ewakuacji z Ukrainy, tak samo z resztą, jak wielu innych niezbędnych artykułów.

Co więcej, kobietom z dziećmi zwyczajnie wstyd poprosić o pomoc w postaci wózka. Prośba o jedzenie, ubranie czy pieluszki wydaje się jeszcze normalna, ale o wózek, który mógłby znacząco ulżyć i mamie i dziecku oraz pomóc w przemieszczaniu się, już nie. Mało kto domyśla się, że wózki są tak bardzo potrzebne.

Z drugiej strony, wiele innych kobiet z dziećmi trafia do Polski w bardzo złym stanie psychicznym spowodowanym szokiem i tragedią wojny. Takim ludziom trudno jest poprosić o cokolwiek, również o najbardziej podstawowe rzeczy, jak również funkcjonować na zwykłym, codziennym poziomie.

W tej sytuacji aktywnie działamy i jesteśmy w kluczowych miejscach, do których bezpośrednio z Ukrainy trafiają matki z dziećmi. Zauważamy takie osoby, docieramy do nich i oferujemy niezbędne wsparcie. Teraz chcemy szybko wysłać nasze furgonetki do takich miejsc, aby za ich pomocą przewieźć, rozładować i rozdać wózki bezpośrednio w ręce potrzebujących matek. Najpierw musimy je jednak kupić.

Równolegle, w całej Polsce trwają nasze akcje informacyjne, które uświadamiają społeczeństwu jakie skutki niesie ze sobą aborcja i czym grozi akceptacja dla tego procederu. Propaganda aborcjonistów w sytuacji poważnego kryzysu nie tylko nie ustała, ale wciąż przybiera na sile! W związku z tym, na kontynuowanie naszych akcji oraz pilne działania pomocowe dla matek z dziećmi potrzebujemy w najbliższym czasie co najmniej 30 000 zł.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby kontynuować walkę o życie oraz pilnie pomóc matkom i ich dzieciom, które szukają bezpiecznego schronienia przed tragedią wojny i dostarczyć im tego, czego najbardziej teraz potrzebują.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Wraz z wolontariuszami naszej Fundacji chcemy wyruszyć do kolejnych potrzebujących tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. Wiele osób stoi na granicy kilkadziesiąt godzin w zimnie i głodzie. Najtrudniej jest kobietom z małymi dziećmi, które są szczególnie narażone na trudy i dramat ewakuacji.

W tym bardzo trudnym czasie raz jeszcze dziękuję wszystkim Polakom za już okazaną pomoc. Rodzin uciekających przed wojną wciąż jednak przybywa. Nie chcemy zostawić ich samych. Nie możemy także zaniechać kolejnych akcji ratujących dzieci przed aborcją. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie.

Udostępnij ten artykuł innym osobom.

Serdecznie Państwa pozdrawiam,

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN