Już 26 maja wybory do Parlamentu Europejskiego. Nie jest on instytucją przychylną ochronie życia oraz rodziny. Tym bardziej warto wiedzieć, jakie partie popierają jego uchwały. Przyjrzeliśmy się głosowaniom polskich ugrupowań w poprzedniej kadencji PE i podpowiadamy, na kogo NIE głosować.

Parlament Europejski wielokrotnie wypowiadał się i podejmował działania dotyczące ochrony życia oraz mniejszości seksualnych. Niestety, jego postulaty zdecydowanie kłócą się z rzeczywistą ochroną życia i rodziny, a zdecydowanie promują środowiska LGTB. Oto niektóre uchwały i stwierdzenia PE oraz wyniki głosowań nad poszczególnymi aktami prawnymi.

W 2015 r. PE uchwalił dwie nikczemne rezolucje, w których stwierdzał, że „kobiety powinny mieć kontrolę nad swoim zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym oraz wiążącymi się z nim prawami, szczególnie poprzez łatwy dostęp do środków antykoncepcyjnych i możliwość aborcji” oraz określał niezbywalnym prawem kobiet i dziewcząt „prawo dostępu do dobrowolnego planowania rodziny, bezpiecznej i legalnej aborcji”.

We 8 wrześniu 2015 r. natomiast uznał, że „prawa i zdrowie reprodukcyjne i seksualne należą do praw podstawowych i stanowią zasadniczy element godności ludzkiej, równości płci i samostanowienia” (przy czym pojęcie „prawa i zdrowie reprodukcyjne i seksualne”, którym posługują się przede wszystkim ugrupowania lewicowe, oznacza m.in. postulat legalizacji zabójstwa prenatalnego), co PE potwierdził dwa lata później: „prawa seksualne i reprodukcyjne obejmują dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji”.

Parlament Europejski wypowiadał się też m.in. negatywnie o rządzie USA, który zakazał finansowania organizacji międzynarodowych poprzez otrzymywanie środków finansowych na rzecz planowania rodziny z budżetu państwa, jeśli te organizacje biorą udział w biznesie aborcyjnym, np. poprzez zabijanie dzieci nienarodzonych, doradztwo lub konsultacje w tym zakresie albo lobbing w dziedzinie ustanowienia „prawa” kobiet do zabójstwa prenatalnego, czyli tzw. global gag rule.

W marcu 2017 r. przyjął rezolucję, w której m.in. wezwał państwa unijne do zagwarantowania łatwego dostępu kobiet do usług w zakresie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego, łącznie z „bezpieczną i legalną aborcją”. Jednocześnie skrytykował „zbyt częste” powoływanie się na klauzulę sumienia w niektórych krajach jako utrudniające dostęp do usług w zakresie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego.

We wrześniu 2017 r. PE wyraził pogląd, jakoby odmowa dostępu do „bezpiecznej i legalnej aborcji” stanowiła formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt. W listopadzie zdecydowanie opowiedział się za możliwością zabójstwa poważnie chorego dziecka poczętego (co stanowi naruszenie prawa do życia oraz praw osób niepełnosprawnych).

W raporcie ze stycznia 2019 r. natomiast uznał, że w Unii Europejskiej można mówić o nierówności kobiet, ponieważ nie ma takiego samego „prawa” do aborcji we wszystkich krajach unijnych. Ponownie stwierdził, że odmowa dostępu do morderstwa dziecka nienarodzonego stanowi formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Ponadto wezwał państwa unijne do „zagwarantowania szybkiego dostępu do pełnej gamy usług w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”.

Natomiast rezolucja PE ze stycznia 2019 r. w sprawie sytuacji w zakresie praw podstawowych w Unii Europejskiej w 2017 r. zawierała m.in.: krytykę stosowania terapii konwersyjnych osób identyfikujących się jako LGBT oraz nawoływanie do uznania ich za przestępstwo. Te same zapisy znalazły się w rezolucji dotyczącej praw podstawowych w Unii Europejskiej w 2017 r. Te postulaty są sprzeczne z prawem do wolności wyrażania swoich poglądów, prawem do ochrony życia prywatnego, rodzinnego oraz prawem do opieki lekarskiej,  które stanowią trzon praw człowieka.

Jeśli chodzi o głosowanie nad tą rezolucją, to przeciwko głosowała Europa Narodów i Wolności (M. Marusik, S. Żółtek), Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej (R. Iwaszkiewicz) oraz wszyscy deputowani Europejskich Konserwatystów i Reformatorów z wyjątkiem A. Fotygi (nieobecna) oraz  K. Karskiego i R. Legutko (nie głosowali). Przeciwko zagłosowali również niezrzeszeni D. Sośnierz i J. Saryusz-Wolski. Natomiast z europosłów należących do Europejskiej Partii Ludowej tylko dwóch opowiedziało się przeciwko rezolucji (J. Wałęsa, J. Olbrycht), czterech się wstrzymało od głosu lub nie głosowało, a pozostali poparli rezolucję. Wszyscy posłowie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów oraz niezrzeszony K. Ujazdowski poparli rezolucję.

To jednak nie wszystko. W lutym 2019 r. PE stwierdził m.in., że w Unii Europejskiej panuje rzekomo wrogie nastawienie wobec kobiet, a „aktywiści i organizacje walczące o ochronę życia poczętego czy sprzeciwiające się zapłodnieniu pozaustrojowemu, nadaniu przywilejów subkultury LGBT oraz prawu do zmiany «tożsamości płciowej»” zdają się dążyć do „uchylenia przepisów w zakresie podstawowych praw człowieka i tym samym podważać prawa kobiet”. Ponadto według PE organizacje pro-life, próbujące znieść lub ograniczyć możliwość zabijania nienarodzonych dzieci: „mają znaczny wpływ na prawo i politykę̨ krajową”. I znowu odmowa dostępu do morderstwa dziecka nienarodzonego została potraktowana jako akt przemocy wobec kobiet. W tym samym dokumencie znalazła się też krytyka tych państw, które „nie zapewniają tzw. edukacji seksualnej zgodnej z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia, opartymi na ideologii gender. Kolejnym kuriozum było stwierdzenie, że „krytyka Konwencji stambulskiej zmierza do szerzenia tzw. mowy nienawiści wobec przedstawicieli ruchu LGBT”.

Przeciwko tym stwierdzeniom opowiedziały się następujące partie: Europa Narodów i Wolności, Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy oraz niezrzeszeni. Także przeciwko głosowali: J. Kalinowski, J. Olbrycht i J. Wałęsa z Europejskiej Partii Ludowej. Większość z pozostałych europosłów EPL głosowała za rezolucją lub wstrzymała się od głosu/byli nieobecni. Pod tymi stwierdzeniami podpisali się natomiast wszyscy posłowie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów.

Roczne sprawozdanie dotyczące praw człowieka i demokracji na świecie za rok 2017 oraz polityki Unii Europejskiej w tym zakresie, uchwalone w listopadzie 2018 r., potępiło formy dyskryminacji m.in. ze względu na „orientację seksualną i tożsamość płciową”, tym samym zachęcając do akceptacji ideologii gender oraz promocji środowisk LGBT. Czytamy w nim także o konieczności „opracowania strategii edukacyjnych w szkołach w celu zwiększenia świadomości wśród dzieci i udostępnienia im narzędzi niezbędnych do identyfikowania wszystkich form dyskryminacji”. Niestety, za tymi słowami „kryje się poparcie dla organizowania w placówkach oświatowych akcji, takich jak «Tęczowy piątek», promujących ruchy LGBT i żądane przez nią przywileje związane z formalizacją konkubinatów jednopłciowych czy adopcją dzieci”.

Jeśli chodzi o to sprawozdanie, to przeciwko głosowali: M. Jurek, U. Krupa, M. Piotrowski (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy), M. Marusik (Europa Narodów i Wolności), R. Iwaszkiewicz (Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej), D. Sośnierz (niezrzeszony), J. Wałęsa (Europejska Partia Ludowa – Chrześcijańscy Demokraci, z pozostałych: 8 poparło rezolucję, 10 wstrzymało się od głosu lub nie głosowało). Natomiast poparli rezolucję: L. Geringer de Oedenberg, A. Gierek, J. Zemke (Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów) oraz K. Ujazdowski (niezrzeszony).

Źródła:
https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/parlament-europejski-po-stronie-ruchu-lgbt-i-organizacji-proaborcyjnych-podsumowanie
https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/viii-kadencja-parlamentu-europejskiego-podsumowanie-0

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN