Jedna z definicji w aborcyjnym słowniku głosi: holokaust nienarodzonych dzieci › nie można zabić kogoś, kto jeszcze się nie urodził, bo go jeszcze nie ma (jest potencjał). Właściwie to hasło jest tak surrealistyczne, że trudno byłoby na nie wpaść. Dlaczego nie ma kogoś, kto się nie urodził? Jak do istnienia człowieka ma się kanał rodny kobiety? Nie prościej za produkt pomagający człowiekowi zaistnieć zrobić szkolną teczkę i stwierdzić, że potencjał zmienia się w człowieka (sic!), kiedy idzie do szkoły?

Jedna z definicji w aborcyjnym słowniku głosi:

holokaust nienarodzonych dzieci › nie można zabić kogoś, kto jeszcze się nie urodził, bo go jeszcze nie ma (jest potencjał)

Właściwie to hasło jest tak surrealistyczne, że trudno byłoby na nie wpaść. Dlaczego nie ma kogoś, kto się nie urodził? Jak do istnienia człowieka ma się kanał rodny kobiety? Nie prościej za produkt pomagający człowiekowi zaistnieć zrobić szkolną teczkę i stwierdzić, że potencjał zmienia się w człowieka (sic!), kiedy idzie do szkoły? Byłoby to zresztą bliższe wspomnianej już definicji człowieka wg Marii Szyszkowskiej, według której stajemy się nim w ciągu życia, o ile wkładamy w to dużo wysiłku.

Warto też zastanowić się, co takiego zdarzyło się, że feministki popadły w takie odrealnienie? Mamy przecież USG, na którym już od wczesnych tygodni ciąży widać człowieka. Poważnie, w dobie technologii, która ratuje życie dzieciom jeszcze w łonie matki możemy mówić, że w ciąży nie ma nikogo, a po urodzeniu nagle ktoś jest? Prawie jak w zabawie „Puk! Kto tam?”, tylko ktoś potraktował tę zabawę zbyt poważnie. Komu w takim razie ratuje życie lekarz operujący dziecko w fazie prenatalnej? Potencjałowi? Niestety, nie znalazłam takiego etapu życia człowieka. Podręczniki do embriologii również nie definiują potencjału. Widać, jest to nowomowa aborcjonistów.

Dlaczego holokaust? W szerszym tego słowa znaczeniu termin ten bywa używany w odniesieniu do ludobójstwa innych prześladowanych grup etnicznych, narodowych i społecznych. Trudno nie stwierdzić dziś, gdy w Polsce mordowanych jest ponad 1000 dzieci rocznie w łonach matek, głównie ze względu na samo podejrzenie choroby, że mamy do czynienia z prześladowaniem niepełnosprawnych i wartościowaniem ludzi ze względu na ich sprawność i wiek.

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2015/10/Karolina-Jurkowska.jpg[/author_image] [author_info]Karolina Jurkowska – wolontariuszka w Fundacji Pro – Prawo do Życia[/author_info] [/author]

Zobacz również:
Odc. 6 – eugenika
Odc. 5 – dziecko poczęte, nienarodzone
Odc. 4 – działanie antynidacyjne

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN