Warszawscy wolontariusze zorganizowali pikietę podczas Finału WOŚP pod Pałacem Kultury, aby wytknąć hipokryzję Jerzego Owsiaka, który z jednej strony chwali się, że Orkiestra wyposaża oddziały neonatologiczne w sprzęt ratujący wcześniaki, a z drugiej publicznie wyraża poparcie dla czarnych protestów - manifestacji propagujących zabijanie dzieci.

Warszawscy wolontariusze zorganizowali pikietę podczas Finału WOŚP pod Pałacem Kultury, aby wytknąć hipokryzję Jerzego Owsiaka, który z jednej strony chwali się, że Orkiestra wyposaża oddziały neonatologiczne w sprzęt ratujący wcześniaki, a z drugiej publicznie wyraża poparcie dla czarnych protestów – manifestacji propagujących zabijanie dzieci.

Kilkunastu wolontariuszy w żółtych koszulkach rozstawiło trzy banery i dwa megafony vis a vis sceny WOŚP. Z jednej strony mieli wejście do metra, którym dojeżdżała większość uczestników Finału Orkiestry, a z drugiej bramkę prowadzącą na teren imprezy oraz pierwszy zakręt trasy Biegu WOŚP. Czyli znakomite miejsce gwarantujące, że prawda o aborcji, a przy okazji o hipokryzji Jerzego Owsiaka, dotrze do ogromnej rzeszy ludzi.

Że tak było w istocie, świadczyły bardzo emocjonalne reakcje wielu zwolenników zabijania dzieci nienarodzonych. Usłyszeliśmy całą gamę zarzutów, protestów i wyzwisk. Od pytań o pozwolenie na pikietę, poprzez rady typu: „usuńcie się sami” lub „idźcie się leczyć”, po wulgarne stwierdzenia, że „Jesteście skur…ny!”. Tym ostatnim o dziwo poczęstowała nas dosyć elegancko wyglądająca starsza pani. Nie zabrakło również gróźb – przewodniczący zgromadzenia, Dawid, usłyszał na przykład, że „go znajdą”. Szczytem było zachowanie prowadzącego imprezę, który w pewnym momencie, myślę, że pod naszym adresem, wykrzyczał: „Niech szlag trafi wszystkich przeciwników Orkiestry!”

Na szczęście na większość zbyt krewkich krytyków naszych działań, uspokajająco działała kamerka. W ostateczności sytuację ratowali policjanci, którym bardzo dziękujemy za czujność i dbałość o nasze bezpieczeństwo.

Pikieta ściągnęła sporo mniej lub bardziej profesjonalnych fotografów i filmowców. Szczególnie zapamiętałem pana, wyglądającego na zawodowca, który usilnie starał się zrobić ujęcie przechodzącego dziecka na tle naszych plakatów. Nie wiem czy mu się udało, ale mimo, że przy banerach przeszło wiele dzieci, nie zauważyłem, żeby którekolwiek z nich zareagowało nerwowo na nasz przekaz. Inni dokumentaliści zamiast na prezentowanych treściach, skupiali się na fotografowaniu twarzy wolontariuszy. Ciekawe po co?

Na zakończenie dodam od siebie, że szczególnie spodobały mi się nasze banery dotyczące Jerzego Owsiaka. Były konkretne do bólu. Nie atakowały prezesa WOŚP personalnie, nie atakowały Orkiestry, ale uczciwie piętnowały gest poparcia dla czarnych protestów.

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2017/01/Dominik-Dzierżanowski.jpg[/author_image] [author_info]Dominik Dzierżanowski – wolontariusz w Fundacji Pro – Prawo do Życia; komórka Warszawa[/author_info] [/author]

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN