16 lutego 2026 roku. Dennis M. Lynch Arena w Rhode Island. Senior Night. Dzieci grają w hokeja, rodzice klaszczą z trybun, atmosfera pełna sportowej rywalizacji i ciepła rodzinnego. W środku tej sielanki pojawia się 56-letni Robert Dorgan znany również jako Roberta Esposito. Mężczyzna, który w 2020 roku przeszedł operację zmiany płci i teraz utożsamia się jako kobieta. W dłoniach trzyma dwa legalnie zakupione pistolety. Celuje w najbliższych. Na miejscu ginie jego była żona Rhonda Dorgan (52 lata) oraz ich syn Aidan Dorgan (23 lata). Ciężko rannych zostaje troje innych ludzi: rodzice Rhondy – Linda i Gerald Dorgan – oraz przyjaciel rodziny Thomas Geruso. Wszyscy trafili do szpitala w stanie krytycznym. Gdy jeden z ojców obecnych na meczu rzuca się na strzelca i walczy o broń, Dorgan sięga po drugi pistolet i odbiera sobie życie.
Policja od pierwszych godzin powtarza jedno zdanie: „bardzo głęboki konflikt rodzinny”. To nie był atak na obcych. To była zemsta wymierzona we własną rodzinę.
Rhonda wniosła o rozwód dokładnie 17 lutego 2020 roku – sześć lat przed tragedią. W pierwotnej wersji pozwu jako powód, podała między innymi operację zmiany płci oraz cechy narcystyczno-osobowościowe męża. Później te słowa wykreślono i zastąpiono standardowym sformułowaniem o „różnicach nie do pogodzenia”. Ale prawda nie znika od skreślenia linijki. Małżeństwo trwało ponad 25 lat.
Tranzycja Roberta stała się jednym z głównych powodów rozpadu ich pożycia małżeńskiego. Rodzina od lat była rozdarta. Teść Gerald groził zięciowi śmiercią za „przebieranie się”. Jedna z córek strzelca powiedziała wprost: „Mój ojciec miał poważne problemy psychiczne. Był bardzo chory”.
To nie jest odosobniony przypadek. To jest skutek ideologii, która obiecuje zwodnicze „nowe ja”, a bardzo często zostawia po sobie gruzy: rozbite rodziny, głębokie zaburzenia psychiczne, narastający gniew i w tym przypadku – broń w rękach człowieka, który nigdy nie dostał prawdziwej pomocy.
To nie jest pierwsza taka tragedia. Wystarczy spojrzeć na serię podobnych zdarzeń z ostatnich lat: Tumbler Ridge w Kanadzie, Annunciation Catholic Church, Nashville Christian School Lakewood Church, Colorado Springs, Denver Aberdeen i teraz Pawtucket, Rhode Island. W każdej z tych spraw media głównego nurtu – The New York Times, Washington Post i reszta – w pierwszych relacjach „zapominały” wspomnieć o okaleczeniu ideologią transgender sprawcy.
Dopiero później, gdy internauci zaczynają wołać o prawdę, dorzucają zdawkowe zdania. Dlaczego? Bo ta prawda nie pasuje do narracji, którą chcą chronić za wszelką cenę. To nie jest odosobniony przypadek. Ideologia gender nie jest przypadkowym „postępem”, który wymknął się spod kontroli, została stworzona i forsowana z premedytacją, żeby niszczyć rodziny, tożsamość i w końcu życie. Wielkie media ukrywają prawdę o takich masakrach, politycy wciskają ją w szkoły i prawo, lekarze wystawiają recepty na hormony i skalpele bez mrugnięcia okiem, a za wszystkim stoją miliardy oligarchii finansowej. Obiecują „nowe ja”, a zostawiają gruzy: rozbite małżeństwa, ciężkie choroby psychiczne, gniew i krew niewinnych. Dlatego mainstream w pierwszych godzinach „zapomina” wspomnieć o transpłciowości sprawcy, bo prawda mogłaby zawalić całą tę kruchą konstrukcję kłamstwa.
Trzy osoby wciąż walczą o życie. Dwoje już zmarło. Czas przestać udawać, że to „izolowane przypadki”. Czas nazwać rzeczy po imieniu: ideologia, która obiecuje wyzwolenie z narzuconego schematu, zbyt często kończy się śmiercią niewinnych osób.
Źródło: https://www.lifesitenews.com/…