Wciąż trwa walka o uznanie wszystkich ludzi godnymi życia. Wciąż jest wiele osób, które nie wiedzą albo nie chcą przyjąć do wiadomości, czym tak naprawdę jest aborcja. A jest ona zamordowaniem niewinnego dziecka dla własnej wygody.

Wciąż trwa walka o uznanie wszystkich ludzi godnymi życia. Wciąż jest wiele osób, które nie wiedzą albo nie chcą przyjąć do wiadomości, czym tak naprawdę jest aborcja. A jest ona zamordowaniem niewinnego dziecka dla własnej wygody.

W czwartek 6 października, pod biurem Prawa i Sprawiedliwości w Gdańsku zebrała się grupa złożona z prawie dwudziestu trójmiejskich obrońców życia. Protestowali oni przeciw wydaniu przez członków tej partii wyroku śmierci na ponad tysiąc nienarodzonych dzieci, poprzez odrzucenie projektu „Stop aborcji”. Pikieta miała również wymiar informacyjny – informowaliśmy mieszkańców Gdańska o hańbie, jaką okryli się posłowie.

Nasi wolontariusze zebrali się pod biurem PiSu o godzinie 18:00 i stali tam przez około 1,5 godziny. Trzymali banery pokazujące, jak okrutnym i bestialskim czynem jest wciąż legalna w Polsce aborcja i prezentowali hasła takie jak „Macie krew na rękach”. Krzyczeli również „Prawo do życia prawem człowieka” oraz „PiS, PO – jedno zło”.

Wielu przechodniów wyrażało oburzenie i dezaprobatę dla działań PiSu. Ludzie zatrzymywali się, by popatrzeć na banery lub zapewnić o poparciu dla sprawy. Samochody które przejeżdżały obok, zwalniały by pasażerowie mogli przysłuchać się okrzykom lub przyjrzeć się banerom.

Oczywiście nie obyło się bez spotkania ze zwolennikami zabijania. Pewna kobieta podeszła do naszych wolonatriuszy, burząc się, że wychowywanie dziecka chorego jest bardzo trudne, a matki nie dostają odpowiedniej pomocy od państwa, więc powinny mieć prawo do zamordowania swoich dzieci. Ciężko było z nią rozmawiać, ponieważ upierała się, że tylko matki chorych dzieci mają prawo wypowiadać się w tej kwestii. Według tego pokrętnego rozumowania, w sprawach gwałtu mogą wypowiadać się tylko gwałciciele.

Na pewno nie jest to nasza ostatnia pikieta pod biurem PiS. Zignorowanie głosów pół miliona obywateli nie przejdzie bez konsekwencji.

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2016/08/Rozalia-Wiewiórka.jpg[/author_image] [author_info]Rozalia Wiewiórka – wolontariuszka Fundacji Pro – Prawo do Życia; komórka Rumia[/author_info] [/author]

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN