List mieszkańca Wrocławia do Jacka Sutryka

Publikujemy list, który mieszkaniec Wrocławia napisał, w odniesieniu do cenzorskich praktyk Jacka Sutryka, który chce zakazać obrońcom życia pikiet. Przypominamy, że prezydent miasta zwrócił się do prolajferów "drogie matołki" i potwierdził, że czuje się cenzorem.

Szanowni Państwo,

Przeczytałem wywiad z Panem Jackiem Sutrykiem i zdenerwowało mnie pogardzanie środowiskami pro-life w nim opisane.

Jako ojciec 4 małych dzieci jestem ZA pokazywaniem prawdy o aborcji, jestem ZA pokazywaniem martwych dzieci w celu walki z aborcją. Potrafię zadbać o to, aby moje dzieci przechodząc obok plakatów z martwymi dziećmi otrzymały informację odpowiednią do ich wieku odnośnie takiego plakatu.

Mówi Pan, że mieszkańcy „proszą Pana o reakcję [na plakaty martwych dzieci]”. Ja z kolei, oraz cała moja rodzina, prosimy – Panie Prezydencie proszę pozwolić środowiskom prolife’owym pikietować ze wspominanymi plakatami, gdyż według mnie i mojej rodziny większym problemem jest ZABICIE dziecka niż to, że inne dziecko zobaczy je zabite.

Proszę zadbać o nienarodzone dzieci, które mogłyby zostać obywatelami Polski, mieszkańcami Wrocławia, a nie rzucać kłody tym, którzy walczą z aborcją. I proszę nie tłumaczyć się, że dba Pan o wrażliwość rodzin z dziećmi. Jest jeden prosty sposób, aby te plakaty zniknęły z przestrzeni publicznej – pomóc kobietom, które rozważają aborcję w donoszeniu ciąży i urodzeniu dziecka, a następnie zadbanie o to dziecko, gdy kobieta nadal go nie chce.

Jeśli zaś któraś z osób zgłaszających się do Pana ma problem z tym, że jego dzieci zobaczą plakaty z zabitymi dziećmi polecam, aby zgłosili się do dotowanych przez miasto Wrocław Poradni Rodzinnych. Pracują tam wykwalifikowani specjaliści, którzy z pewnością będą w stanie pomóc im i ich dzieciom.

Z poważaniem,
Stanisław Plebanek

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Edukacja zwodnicza 

Makerita Tanuvasa miała 21 tygodni i 3 dni, gdy urodziła się, ważąc 351 gramów. Przeżyła!

Śluby Jasnogórskie – czy obowiązują współczesnych Polaków?

Niebezpieczny trend ubezpładniania mężczyzn sprzedawany pod przykrywką „odpowiedzialności”

Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne wymaga od lekarzy głodzenia pacjentów na śmierć na życzenie

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: