List do Starosty Powiatu Lubańskiego Zbigniewa Zjawina w sprawie aborterki Gizeli Jagielskiej

Publikujemy list do Starosty Powiatu Lubańskiego. Zatrudnienie aborterki z Oleśnicy, która wsławiła się wstrzyknięciem chlorku potasu w serce dziecka w 37 tygodniu jego życia, nigdy nie powinno mieć miejsca w Lubaniu, ani w żadnej innej miejscowości.

Szanowny Panie Starosto,

bardzo dobra opieka medyczna, jaka należy się kobietom z terenu powiatu lubańskiego (i zresztą nie tylko stamtąd) z całą pewnością nie polega na uśmiercaniu ich dzieci, bez względu na to, na jakim etapie życia te dzieci się znajdują, w jakich okolicznościach się poczęły i jaki jest ich stan zdrowia lub stan zdrowia ich matek. Manifestowana w Pana wypowiedziach troska o życie i zdrowie kobiet rażąco koliduje z Pańską zgodą na zatrudnienie w Łużyckim Centrum Medycznym w Lubania Gizeli Jagielskiej, która z oleśnickiego szpitala uczyniła wiodącą placówkę aborcyjną w Polsce, w której uśmiercane są dzieci w różnym wieku, również te zdolne do przeżycia poza organizmem matki.

Publicznie przyznał Pan, iż jest Pan „katolikiem i przeciwnikiem aborcji”, a jednocześnie godzi się Pan na to, aby zbrodnicze praktyki stosowane przez Gizelę Jagielską miały miejsce również w nadzorowanym przez Pana lubańskim szpitalu. Dając zielone światło dla zatrudnienia Gizeli Jagielskiej dał Pan zielone światło dla uśmiercania nienarodzonych dzieci poprzez rozrywanie ich na strzępy (metodą próżniową i chirurgiczną), wstrzykiwanie maluchom chlorku potasu prosto w serce, trucie kobiet środkami poronnymi w celu zabicia ich dzieci, a nawet pozostawianie na śmierć w męczarniach dzieci, które wskutek nieudanej aborcji urodziły się żywe. Tak przecież postępuje Gizela Jagielska oraz jej współpracownicy i otwarcie z dumą się do tego przyznaje.

Nie sposób pojąć, jak Pan godzi zgodę na to wszystko z wiarą katolicką, do której się Pan przyznał i z publicznie deklarowanym przez Pana byciem „przeciwnikiem aborcji”.

Zatem jako katolik winien Pan wiedzieć, że aborcja jest grzechem śmiertelnym, wołającym o pomstę do nieba i na tyle poważnym, że zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego ten, „kto powoduje aborcję, ten wraz z nastąpieniem jej skutku zaciąga ekskomunikę latae sententiae (z mocy prawa) – Kan 1397 § 2. Zatem świadoma zgoda na zatrudnienie w szpitalu osoby, która aborcje wykonuje i zamierza nadal wykonywać stanowi bardzo ciężkie wykroczenie przeciwko prawu Bożemu i nie licuje z godnością katolika oraz sprowadza realne niebezpieczeństwo wiecznego potępienia dla wielu dusz. Piekło niestety nie jest puste, wbrew temu, co teraz niektórym się wydaje.

Zatrudniając Gizelę Jagielską w szpitalu i godząc się na kontynowanie jej sposobów „pomagania” kobietom sprowadza Pan najpoważniejsze niebezpieczeństwo nie tylko na siebie, ale również na personel szpitala i inne osoby, które zostaną zaangażowane w przeobrażenie lubańskiej lecznicy w kolejną rzeźnię aborcyjną. Aby być współwinnym zbrodni nie trzeba osobiście jej dokonywać, wystarczy zatrudnić złoczyńcę.

Nie sposób nie zgodzić się ze słowami Abp San-Francisco Salvatore Cordileone, który w wydanym w 2021r. liście pasterskim napisał: „W przypadku osób publicznych, które wyznają, że są katolikami i promują aborcję, nie mamy do czynienia z grzechem popełnionym z powodu ludzkiej słabości lub moralnego upadku: jest to kwestia wytrwałego, upartego i publicznego odrzucania katolickiego nauczania”(…) Lekarstwo, jakim jest ekskomunika, to ostatnia deska ratunku dla błądzących katolików, aby mogli powrócić do wiary”.

Nic nie wiadomo o tym, aby Gizela Jagielska zamierzała zmienić swoje postepowanie i zaprzestać mordowania dzieci poczętych, skupiając się wyłącznie na rzeczywistej pomocy kobietom, ich dzieciom oraz podwyższaniu standardów opieki okołoporodowej. Wręcz przeciwnie – deklaruje ona kontynuowanie karygodnych praktyk pod pretekstem troski o zdrowie, życie i prawa kobiet.

Czymże jest chwilowe utrapienie płynące z ostracyzmu ze strony proaborcyjnego mainstreamu wobec wiecznej straszliwej kary za danie zielonego światła dla mordów na najbardziej bezbronnych braciach mniejszych? Odpowiedź na to pytanie zapewne Pan znajdzie, oby jeszcze w życiu doczesnym.

Daj Boże, aby nie ludzkich sądów Pan się obawiał, lecz jedynie osądu ze strony Tego, który jest Jedynym Panem życia i śmierci, a który stanowczo zakazał mordowania niewinnych oraz kompromisów ze złem i aby z Jego pomocą znalazł Pan dość odwagi do zmiany swojej decyzji, póki nie jest za późno.

Z modlitewną pamięcią
Katarzyna Uroda
Działaczka Fundacji Pro – Prawo do życia

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Ocaleńcy są wśród nas

To nasza droga, by powstrzymać dzieciobójstwo! – pikieta w Bielsku Białej

Francja w szoku. Pedofilski skandal w żłobkach i szkołach Paryża – dziesiątki aresztowań 

Szaleństwo, które pożera cały świat – od aborcji po zaprzeczenie rzeczywistości biologicznej

Po co mamy dzieci?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: