22 kwietnia po raz kolejny stanęliśmy w obronie życia pod ratuszem w Lublinie.

22 kwietnia po raz kolejny stanęliśmy w obronie życia pod ratuszem w Lublinie. Zanim jeszcze pikieta się zaczęła, w celach porządkowych przybyło dwóch funkcjonariuszy policji. Niedługo potem rozłożyliśmy baner i rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów. Pogoda  tego dnia dopisywała i wielu przechodniów zwracało na nas uwagę. Jak zawsze spotkaliśmy się z całkowicie różnymi opiniami. Od pochwał miłych dla ucha, że jako młodzi ludzie aktywnie działamy w obronie nienarodzonych dzieci, do wyrazów wielkiego oburzenia. Jeden zaniepokojony o swoje dziecko ojciec podszedł i zarzucał nam, że obrazami zabitych podczas aborcji dzieci gorszymy jego syna. Swoje oskarżenia podsumował tym, że dzieci nie powinny być włączane w tę dyskusję. Odchodząc zwrócił się do nas z kilkoma epitetami insynuując nam problemy ze zdrowym rozsądkiem. Podczas pikiety nie zauważyliśmy jednak żadnego przerażonego dziecka. Panowie funkcjonariusze również się nie nudzili, ponieważ kilku zwolenników aborcji zwróciło się do nich ze skargą wskazując nas.
Część osób podchodziła z zaciekawieniem  aby przyjrzeć się bliżej banerowi. Padło kilka opinii, że nie powinniśmy zajmować się takimi głupotami. W pewnym momencie przyłączyła się do nas pewna pani, która zaczęła zachęcać ludzi do składania podpisów. Dzięki jej postawie kilka osób podpisało się pod projektem ustawy. Pod koniec pikiety mężczyzna idący ze swoją dziewczyną, zaczął prowadzić ożywioną dyskusję z jedną z wolontariuszek. Po chwili dołączyła się druga wolontariuszka. Wkrótce z ciekawości dołączyła się trzecia. Pan był jednak nie do przekonania mimo tego, że nawet jego dziewczyna złożyła swój podpis. Następnie dołączył się jeszcze wolontariusz, ale chłopak się nie poddawał i pomimo przeczenia samemu sobie wciąż się upierał na swoim stanowisku popierania zabijania dzieci.
Tego dnia udało się zebrać około 60 podpisów, rozdawano również ulotki. Wkrótce kolejne pikiety, zachęcamy do udziału w nich a także do zbierania podpisów. Walka o życie tych najbardziej bezbronnych trwa.

[author] [author_image timthumb=’on’][/author_image] [author_info]Juliusz Mężyński – wolontariusz komórki lubelskiej Fundacji Pro-prawo do życia[/author_info] [/author]

Nasza fundacja utrzymuje się jedynie z wpłat ludzi dobrej woli. Przekaż 1% podatku na naszą działalność statutową. KRS nr 0000233080.

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN