Klapa czarnych marszów

Aborcjoniści, zbierający w tym roku podpisy pod projektem mającym zmuszać nastolatki do aborcji oraz legalizującym mordowanie niepełnosprawnych podejrzanych o chorobę do samego końca ciąży, wymyślili że dobrze byłoby zorganizować rocznicę czarnych protestów.

Aborcjoniści, zbierający w tym roku podpisy pod projektem mającym zmuszać nastolatki do aborcji oraz legalizującym mordowanie niepełnosprawnych podejrzanych o chorobę do samego końca ciąży, wymyślili że dobrze byłoby zorganizować rocznicę czarnych protestów. Dla przypomnienia, w zeszłym roku przeszły one w wyrazie sprzeciwu wobec ustawy mającej chronić życie każdego człowieka od poczęcia.

Zapewne feministki liczyły w tym roku na podobny odzew, mimo że tym razem nie mogły posługiwać się kłamstwami o umierających kobietach, Salwadorze czy zamykaniu roniących kobiet. Niestety, bardzo się przeliczyły. Ktoś podsumował całą akcję stwierdzeniem, że miast biorących udział w „czarnym wtorku” było więcej, niż samych uczestników. I mimo że miało to być zabawną hiperbolą, widać było wyraźnie, że inicjatywa aborcyjna wygasła. Wszędzie pojawiały się te same twarze, które biorą udział w każdym tego typu zgromadzeniu w swoim mieście. Nawet w Warszawie i Gdańsku było ich około dwadzieścia razy mniej, niż poprzednio. W Gorzowie Wielkopolskim na różańcu pojawiło się więcej osób, niż na pikiecie proaborcyjnej na drugim końcu placu. W innych miastach zbierało się nieraz dosłownie kilka proaborcyjnych osób, które smętnie stały w lejącym deszczu.

Sytuację aborcjonistek pogorszył cios ze strony Instytutu Ordo Iuris, który wskazał na zagraniczne finansowanie „czarnego protestu”, mającego teoretycznie być oddolną inicjatywą. Okazało się, że na zorganizowanie przedsięwzięcia poszły ogromne granty. Po publikacji dokumentu Wanda Nowicka, była prezes Federy, organizacji która pieniędzy dostała najwięcej, mogła tylko bronić się, atakując rzekome niejasności w finansowaniu Ordo Iuris.

Jako że aborcjonistów chcących zamanifestować swoją chęć do zabijania nie było w tym roku tak wielu, obyło się najczęściej bez większych incydentów. Te zdarzyły się właściwie w Bydgoszczy, gdzie policja bezprawnie rozbiła pikietę obrońców życia oraz w Gdańsku, gdzie proaborcyjni wandale próbowali wyrywać ludziom komórki i niszczyć nagłośnienie.

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2015/10/Karolina-Jurkowska.jpg[/author_image] [author_info]Karolina Jurkowska – wolontariuszka w Fundacji Pro-Prawo do Życia[/author_info] [/author]

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN