Dla niepoznaki nazywa ich dojrzałymi nieletnimi, co rzekomo miałoby wskazywać na możliwość „uwolnienia” takiego dziecka spod władzy rodzicielskiej. Możliwość zabijania dzieci ma bowiem pomijać zgodę rodziców. Ich opinia może mieć charakter doradczy, ale wyłącznym uprawnionym do udzielenia zgody na zabicie byłoby samo dziecko.
Oczywiście Kanada już dawno zeszła z drogi rozsądku i roztropności. Teraz chce pomijać podstawowe prawa człowieka, jakim jest prawo do wychowania dziecka. Czy dziecko może mieć świadomość konsekwencji swoich kaprysów? Czy nie dlatego ma rodziców, by decydowali za niego zanim dojrzeje, by móc samodzielnie wkroczyć w świat dorosłych?
Pozostaje też pytanie najbardziej fundamentalne. Dlaczego państwu zależy na zabijaniu własnych obywateli? Czemu celem są dzieci? Być może dlatego, że są ostatnią grupą z tych potrzebujących pomocy. Zabija się już chorych, starszych, już wkrótce również psychicznie chorych. Wszyscy zależni od innych mają prawo być „odstrzeleni”.
Kanada staje się więc państwem, w którym okrucieństwo zaczyna odgrywać wiodącą rolę. Zabija się potrzebujących, by ludzie nie mieli okazji ćwiczyć się w miłości i miłosierdziu. Kiedy pozabijają się wszyscy nawzajem?
Źródło: https://www.lifenews.com/…