Przypomnijmy, że 18 listopada 2021 roku na warszawskim Mokotowie mężczyzna zatrzymał się w korku, w którym stał także nasz samochód, biorący udział w kampanii antyaborcyjnej. Kamil K. zaczął z całej siły uderzać łańcuchem od roweru w przednią szybę, wybijając ją.

Napastnik uderzył łańcuchem także naszego działacza, gdy ten próbował dokonać zatrzymania obywatelskiego. Na szczęście wolontariuszowi za pomocą gazu łzawiącego udało się razem z kierowcą samochodu obezwładnić sprawcę. Aborcjonista został przekazany w ręce policji.

Aktualnie Prokuratura Okręgowa potwierdza, że Kamil K. usłyszał zarzut uszkodzenia samochodu i spowodowania strat. Grozi mu do 5 lat więzienia.

To nie jedyny taki atak. 26 stycznia inny mężczyzna zaatakował nas na warszawskim Wilanowie, gdzie zaczął szarpać naszego kierowcę. Sprawca jest nam już prawdopodobnie znany. Głośny był także atak na Wilczej w Warszawie, gdzie samochód zaatakowali lewicowi ekstremiści ze squatu, z Michałem Sz. na czele.

Mimo przeszkód, nie zamierzamy się poddawać. Będziemy kontynuować naszą kampanię, by pokazywać prawdę o pigułkach aborcyjnych i organizacjach przestępczych, które promują je w Polsce.

Źródło: https://www.tvp.info/58500111/…

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN