Jesteśmy odpowiedzialni za to, co myślą dzieci – pikieta w Andrychowie i Wadowicach

W miniony weekend zorganizowaliśmy dwie akcje w Andrychowie i Wadowicach. Były one połączone ze zbiórką podpisów pod nowym projektem ustawy.

W Andrychowie sporo osób było zainteresowanych poparciem projektu. Mimo niesprzyjających warunków pogodowych wielu przechodniów zatrzymywało się i rozmawiało z nami, mogli też zobaczyć zdjęcie ofiary aborcji na wielkoformatowym banerze.

Już pod koniec pikiety podszedł do nas chłopiec w wieku ok. 11 lat i powiedział, że według niego kobieta powinna móc dokonać aborcji, jeśli spodziewa się śmiertelnie chorego dziecka, które umrze na jej rękach. Wytłumaczyłam mu, że obowiązkiem rodziców jest kochać swoje dzieci i troszczyć się o nie, a nie je zabijać; współczesna medycyna może zaradzić praktycznie każdemu bólowi, a pomoc dla rodzin w takiej sytuacji świadczą hospicja perinatalne. Chłopiec wysłuchał i odszedł, jednak na nas spore wrażenie wywarł fakt, że nie mówił on od siebie, lecz że to dorośli są winni temu, w jaki sposób myśli i że dopuszcza zabijanie innych, nienarodzonych jeszcze dzieci. Mamy nadzieję, że ta rozmowa obudzi w jego sercu refleksję nad prawem każdego człowieka do życia.

W Wadowicach odmówiliśmy Różaniec publiczny w intencji powstrzymania aborcji. W pewnej chwili podeszła do nas kobieta, której bardzo nie podobało się to, co pokazujemy na zdjęciach. Trudna prawda o aborcji jest nie do zniesienia dla tych, którzy popierają mordowanie dzieci. Dla innych jednak, którzy mają serca i umysły gotowe na jej przyjęcie, może stać się ostatecznym argumentem przeciwko aborcji oraz motywacją do działania w obronie życia dzieci.
Dziękujemy uczestnikom obu zgromadzeń i zapraszamy na następne!

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Normalizacja pedofilii w popkulturze – przykład Sabriny Carpenter

Transkrypcja „małżeństw LGBT” niezgodna z Konstytucją RP. Jest wyrok 

Zmarł dr Haywood Robinson – nawrócony aborter

Byliśmy pod szpitalem na Brochowie, gdzie pracę ma rozpocząć Jagielska

Czemu w Polsce nie ma rejestru zarodków?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: