Tuż przed Wielkanocą zorganizowaliśmy kolejne akcje informacyjne ostrzegające Polaków przed skutkami aborcji. To bardzo ważne, gdyż grupy przestępcze prowadzące nielegalny handel pigułkami poronnymi działają na coraz większą skalę, przez co rocznie ginie kilkadziesiąt tysięcy małych Polaków.

Jedna z takich akcji odbyła się tuż przed głównym wejściem na Dworzec Centralny w Warszawie, gdzie zaparkowaliśmy naszą furgonetkę wyposażoną w megafony i wielkoformatowe grafiki obrazujące konsekwencje pigułkowej aborcji. Auto było doskonale widoczne, przez co prawdę o aborcji zobaczyły setki osób. Proszę kliknąć i zobaczyć poniższe, krótkie nagranie, aby zobaczyć jak wygląda taka akcja. Wiecie Państwo dlaczego musimy pilnie przeprowadzić kolejne tego typu działania?

Musimy działać gdyż zwolennicy aborcji intensyfikują dezinformację i manipulacje, aby Polacy uwierzyli w to, że aborcja jest czymś moralnie dobrym i właściwym. Aborcjoniści na swój główny cel biorą przede wszystkim młode kobiety w trudnej sytuacji życiowej i wmawiają im, że najlepszym rozwiązaniem problemów jest zamordowanie swojego dziecka. Zobaczcie Państwo co aborcyjna propaganda zrobiła z kobietą o imieniu Klaudia.

Klaudia w styczniu br. pojechała do aborcyjnego ośrodka śmierci w Czechach, gdzie dokonano aborcji na jej dziecku w 2 miesiącu życia. Niedługo później okazało się, że nadal jest w ciąży. Procedura zamordowania dziecka najprawdopodobniej nie udała się. 30 marca kobieta weszła na jedną z grup dyskusyjnych należących do aborcjonistów i poprosiła o poradę:

„Dowiedziałam się, że jestem w 19 tygodniu ciąży i spodziewam się dziewczynki. I teraz pytanie czy zabieg się nie udał czy może byłam w ciąży bliźniaczej i po prostu został usunięty jeden płód a drugiego widać nie było na USG czy coś. Na to już nie umiem odpowiedzieć (…) Na co dzień jestem sama z dziećmi bo partner wraca tylko na weekendy. Rodziny blisko brak. Myślałam, że po zabiegu będzie wszystko dobrze i już nie będę miała się czym martwić a tu teraz takie coś”.

Napisała Klaudia. Wiecie Państwo co poradzili jej aborcjoniści?

„Ależ kochana, wyjście jak coś jeszcze jest. Ale to twoja decyzja. Możesz zadzwonić do aborcji bez granic i dowiedzieć się co i jak. Aborcja bez podania przyczyny jest możliwa do 22/24 TC [tygodnia ciąży] w Holandii i Anglii.”

Odpisali aktywiści aborcyjni, którzy pośredniczą w nielegalnym handlu pigułkami poronnymi i wywożą Polki do zagranicznych ośrodków aborcyjnych. Innymi słowy – aborcja się nie udała? To nic, zawsze można zrobić drugą i spróbować jeszcze raz. Do skutku i pozbycia się „problemu”, jakim jest nienarodzone dziecko.

Takich rozmów w polskim internecie są tysiące. W ten sposób zachęca się i namawia Polki do aborcji. Tylko w ubiegłym roku ok. 30 000 polskich dzieci zostało zamordowanych poprzez aborcję dokonywaną pigułkami poronnymi. Setki kolejnych dzieci zginęły w zagranicznych ośrodkach śmierci, do których wywieziono ich matki.

Proszę zwrócić uwagę na ważną kwestię. Pomimo tego, że grupa, na której toczyła się powyższa rozmowa liczy kilka tysięcy użytkowników, praktycznie nikt nie zaoferował Klaudii jakiejkolwiek realnej pomocy. A przecież lobby aborcyjne dysponuje ogromnymi środkami i możliwościami.

Tworzą je liczne instytucje, fundacje i stowarzyszenia, które mają duże budżety i tysiące aktywistów. Ze środowiskiem aborcjnistów powiązani są liczni lekarze, ginekolodzy i psycholodzy, którzy z pewnością mogliby udzielić niezbędnych konsultacji w razie potrzeby. Sprzyjające aborcjonistom media, które docierają każdego dnia do setek tysięcy Polaków, mogłyby nagłośnić sprawę i szybko zorganizować pomoc materialną czy chociażby opiekę do dzieci.

Nic takiego jednak się nie dzieje. Aborcjoniści mają pełnię możliwości skutecznej pomocy, ale nie wykorzystują jej, gdyż ich rzekoma „pomoc kobietom” to tylko propagandowe hasło, które służy manipulowaniu Polkami. Celem aborcjonistów nie jest niesienie wsparcia, ale zakodowanie w umysłach ludzi, że najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji życiowej jest aborcja, za którą oczywiście trzeba zapłacić. Co więcej, aktywiści cywilizacji śmierci zrobią wszystko, aby prawdziwą pomoc uniemożliwić.

Doświadczyła tego wolontariuszka naszej Fundacji Zuzanna, która zaoferowała wsparcie młodej dziewczynie chcącej zamordować swoje dziecko za pomocą pigułek kupionych od aborcjonistów. Zuzanna napisała dziewczynie, żeby niczym się nie martwiła, bo w razie czego pomoże jej finansowo i zorganizuje potrzebną pomoc. Dzięki działaniom Zuzanny nie doszło do aborcji. Gdy ta informacja ujrzała światło dzienne, zwolennicy dzieciobójstwa wpadli w prawdziwą furię.

Na masową skalę zaczęli żądać śmierci nie tylko nienarodzonego dziecka młodej dziewczyny, ale również Zuzanny. Aborcjoniści podali do publicznej wiadomości adres zamieszkania naszej wolontariuszki, złorzecząc jej i nawołując do jej zamordowania. Wszystko dlatego, że nasza działaczka zamiast zachęcać dziewczynę do aborcji, zaproponowała jej kupno wyprawki dla dziecka i towarzyszenie jej po porodzie, aby pomóc w opiece nad maluszkiem.

W propagandzie aborcjonistów „pomoc” oznacza szybkie pozbycie się problemu poprzez zamordowanie dziecka. Oferty takiej „pomocy” widać powszechnie. To jednak nie wszystko. Zwolennicy aborcji próbują obecnie na wszelkie możliwe sposoby wykorzystać wojnę na Ukrainie i kwestię uchodźców do tego, aby zakorzenić w Polakach przekonanie, że aborcja to niesienie „pomocy” kobietom.

Gazeta Wyborcza donosi, że niedawno odbyło się spotkanie przedstawicieli warszawskich szpitali, którzy radzili nad tym jak zapewnić aborcję w Polsce Ukrainkom. Wytrychem ma być legalność w Polsce „aborcji z gwałtu”, którego, jak otwarcie przyznaje informator Wyborczej, nie da się w żaden sposób potwierdzić. Wystarczy więc, że Ukrainka w ciąży zgłosi się do któregoś ze szpitali, a jej dziecko zostanie zamordowane. W szczegóły sprawy, z uwagi na jej delikatność, nikt zapewne nie będzie nawet wnikał. W praktyce będzie to nic innego jak aborcja na życzenie, a wszystko odbywa się pod hasłem „pomocy Ukrainie”. To jednak jeszcze nie wszystko.

Według Gazety Wyborczej w Warszawie została już wyznaczona placówka z oddziałem położniczym, która ma koordynować „pomoc Ukrainkom”. Wyborcza nie ujawnia jednak, o który szpital chodzi. Wiecie Państwo dlaczego? Chcą aby pod szpitalem nie dochodziło do antyaborcyjnych akcji organizowanych przez „fundamentalistyczne organizacje” takie jak nasza Fundacja.

Ochrona zarówno Polek jak i Ukrainek przed prawdą o aborcji – na tym właśnie skupiają się obecnie zwolennicy tego procederu. Ich cele są jasne – jeszcze więcej ofiar i jeszcze więcej pieniędzy zarobionych na śmierci niewinnych, małych dzieci. Akceptacja dla mordowania najsłabszych to jedna z głównych przyczyn zła na świecie, źródło wojen, konfliktów, przemocy i nienawiści. Musimy to powstrzymać.

W trakcie jednej naszej akcji ulicznej prawdę o skutkach aborcji poznają setki, a czasem nawet tysiące Polaków. Niezależnie od przeciwności, trzeba organizować kolejne, gdyż zmiana świadomości społecznej ratuje życie i bezpośrednio wpływa na liczbę dzieci ocalonych przed aborcją.

Już wkrótce chcemy przeprowadzić kolejne kampanie takie jak ta przed Dworcem Centralnym w Warszawie. Musimy być obecni w całej Polsce, aby prawda docierała do naszego społeczeństwa. W najbliższym czasie na akcje z użyciem furgonetek, billboardów, plakatów i megafonów potrzebujemy ok. 9 000 zł.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby zorganizować w kolejnych miastach Polski akcje pokazujące prawdę o skutkach aborcji, co zmienia sumienia Polaków i ratuje dzieci przed morderstwem.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

„Pomoc kobietom”, która rzekomo oferują aborcjoniści, polega na wmówieniu kobiecie, że morderstwo dziecka jest najlepszym rozwiązaniem trudnej sytuacji życiowej, oraz dostarczeniu jej tabletek poronnych lub transportu do zagranicznego ośrodka śmierci.

Dziesiątki tysięcy Polek rocznie dają się oszukać tej propagandzie. Dlatego nasza Fundacja działa i organizuje w całym kraju akcje informacyjne, za pomocą których uświadamiamy nasze społeczeństwo, że aborcja to okrutne morderstwo na niewinnym dziecku, którego nie da się w żaden sposób usprawiedliwić. Aby działać dalej potrzebujemy Państwa pomocy, o którą raz jeszcze bardzo proszę.

Serdecznie Państwa pozdrawiam,

kinga malecka prybylo

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN