Gizela Jagielska nie może znaleźć pracy – czyli o tym, dlaczego wszyscy powinniśmy stać pod tymi szpitalami

Lekarka z Oleśnicy, która wstrzyknęła chlorek potasu w serce 37-tygodniowego Felka, żali się w Wyborczej, że nie może znaleźć pracy. Powód, jaki podała, powinien nas wszystkich podnieść na równe nogi: "Nikt nie chce mieć pod oknami protestów. To "prolajferzy" dyktują warunki, a politycy się ich boją. - stwierdziła sama Gizela Jagielska.

Po przeczytaniu tych słów każdy z nas, kto tylko może, któremu na sercu leży dobro człowieka, powinien zerwać się z „wygodnej kanapy” i biec pod szpital, w którym dzieje się okrucieństwo aborcji, głośno protestując. A jest gdzie protestować! W Oleśnicy, mimo nieobecności Jagielskiej, sprawa nie jest przesądzona. Jak się ostatnio okazało, chlorek potasu stosuje się wobec dzieci również na gdańskiej Zaspie.

Dlaczego ma nas to poderwać do działania? Dlatego, że w Oleśnicy nie trzeba było setek osób. Wystarczyło kilka-kilkanaście, mocno zdeterminowanych, stojących regularnie, przynajmniej raz w miesiącu… przez osiem lat. Kropla drążyła skałę, aż wydrążyła. Co więc stać by się mogło, gdyby było nas więcej? Gdybyśmy gremialnie piętnowali działania i zachowania aborterów, kolejne „jagielskie” nie miałyby i nie mieliby tu nic do roboty.

Prokuratura tego nie zrobi, więc musimy my

Dziś lekarka z Oleśnicy wie, że zdegradowanie jej ze stanowiska, co w konsekwencji doprowadziło do zwolnienia, miało najprawdopodobniej związek z jej aborcyjnymi poczynaniami. Koleżeńskie „przepychanki” mogły być pretekstem. Jagielskiej aktualnie nie chce także szpital w Ostrzeszowie, choć pracę znalazł tam jej mąż.

My za to wiemy, że mimo wszystko lekarka uniknie najprawdopodobniej odpowiedzialności za pozbawienie życia dziecka w 37 tygodniu ciąży. Prokuratura uparcie odmawia ukarania lekarki, próbując za to postawić zarzuty Grzegorzowi Braunowi i trzem osobom, które krytykowały w dosadny sposób Jagielską.

Dlatego wciąż musimy być głośno. Bo jeśli zrezygnowana aborterka mówi: „To „prolajferzy” dyktują warunki, a politycy się ich boją„, po tym jak latami udawała wesołą, kręcąc filmiki i wyzywając protestujących od „psychopatów i płodziarzy”, to powinien być to bodziec dla każdego z nas, by rzeczywiście zrobić wszystko, aby kolejny Felek mógł się urodzić. I by winni jego śmierci zostali ukarani.

Źródło: https://wyborcza.pl/…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Wojna o pigułkę aborcyjną w USA trwa: Sąd Najwyższy tymczasowo pozwolił na stosowanie niebezpiecznej substancji

Oxford jako inkubator morderczej ideologii gender i majestatyczny symbol upadku cywilizacji życia

Wielka Brytania: cywilizacja na rozdrożu – walka o życie wciąż trwa

Kanada może dopuścić do eutanazji osoby z zaburzeniem odżywiania

Ponad 11 milionów aborcji w UK od wprowadzenia legalizacji zabijania

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: