Edukacja seksualna online zagraża polskim dzieciom w czasie kryzysu

Edukacja seksualna online zagraża polskim dzieciom w czasie kryzysu

W związku z zamknięciem szkół tzw. edukatorzy seksualni postanowili przenieść część swojej aktywności do internetu. Treści, jakie udostępniają uczniom w sieci, są niezwykle wulgarne, zachęcają do rozwiązłości seksualnej oraz eksperymentowania z perwersjami seksualnymi. Rodziców przed niebezpieczeństwem ostrzega Fundacja Pro-prawo do życia.

Od kilku lat w szkołach na terenie całej Polski forsowana jest tzw. „edukacja” seksualna, której największymi orędownikami są środowiska LGBT. Budzi to ogromne protesty rodziców i organizacji społecznych które przypominają, że w trakcie „edukacji” seksualnej masowo oswaja się dzieci z treściami niszczącymi poczucie ich wstydu, który jest naturalną ochroną przed wykorzystywaniem seksualnym. Ponadto promuje się wśród uczniów homoseksualizm, masturbację i inne patologie seksualne.

W związku z zamknięciem szkół z powodu koronawirusa, lekcje „edukacji” seksualnej w tradycyjnej formie są niedostępne dla uczniów. Dzieci i młodzież z całej Polski ma jednak niczym nieograniczony dostęp do treści, jakie „edukatorzy” seksualni publikują w internecie.

„W tym trudnym dla wszystkich czasie gorąco zachęcam wszystkich rodziców do czujności i przyjrzenia się temu, co dzieci robią w internecie, nie tylko w ramach lekcji online” – apeluje Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-prawo do życia. „Materiały promowane wśród uczniów przez edukatorów seksualnych budzą przerażenie i powinny zmobilizować wszystkich rodziców do działania” – dodaje Dzierżawski.

Fundacja podaje kilka przykładów, które bez trudu każde dziecko może znaleźć w internecie. Wszystkie promowane są przez osoby, które przed rodzicami i uczniami kształtują się na autorytety w zakresie wychowania, psychologii i dojrzewania, co usypia czujność zarówno dzieci jak i wychowawców.

„Masturbacja stanowi naturalny sposób rozładowania podniecenia seksualnego”
„Masturbacja w okresie dojrzewania jest najczęstszą formą ekspresji seksualnej a młody człowiek powinien wiedzieć, że nie robi nic złego.”
„Według badań 52% Polaków w wieku 15-49 lat deklaruje, że miała doświadczenia z masturbacją.”
„Istnieje bardzo dużo mitów na temat masturbacji. Warto abyś podczas realizacji masturbacji wykorzystywał/a jedynie własne dłonie oraz fantazje seksualne”.

To fragmenty programu „edukacji” seksualnej ZdrovveLove, publicznie promowane w internecie przez Urząd Miasta Gdańsk. Powstał on przy aktywnym udziale lobby LGBT. Dostęp do tych treści za pomocą Facebooka ma każdy bez względu na wiek. Na tej samej stronie gdańscy urzędnicy polecają uczniom podręcznik do „edukacji” seksualnej, będący kolejnym wydaniem książki „100% mnie”, przed którą Fundacja Pro-prawo do życia już rok temu ostrzegała rodziców.

Publikacja ta pokazuje dzieciom pornograficzne grafiki, szczegółowo przedstawiające rozmaite pozycje i techniki seksualne, takie jak pobudzanie palcami pochwy lub odbytu, pieszczenie odbytu ustami czy wsuwanie języka do odbytu (!). Podręcznik namawia również dzieci do masturbacji oraz eksperymentów seksualnych i tłumaczy, że nie ma niczego złego w seksualnych praktykach sadomasochistycznych. Uczy również, że moment rozpoczęcia współżycia seksualnego zależy od wyboru każdego człowieka i nie ma tutaj idealnej granicy wieku.

„Można powiedzieć – książka doskonała.” Podsumowują kolejne wydanie tego podręcznika gdańscy urzędnicy, odpowiedzialni za program „edukacji” seksualnej stworzony przy współpracy z aktywistami LGBT.

Wulgarne, zachęcające do rozwiązłości seksualnej i eksperymentowania z perwersjami seksualnymi treści publikuje w internecie także grupa Ponton – jedna z największych w Polsce organizacji zrzeszających „edukatorów” seksualnych.

„Moje życie seksualne uwzględniające interakcje z inną osobą zaczęło się gdy miałam 14 lat. Uwielbiałam dotykanie, całowanie, ściskanie, przygniatanie, przyciąganie, lizanie,ssanie.” Pisze anonimowa kobieta, której „świadectwo” opublikował w internecie Ponton aby przeczytali go uczniowie.

„Uwielbiałam to wszystko mimo poczucia „grzeszenia”, tracenia na wartości oraz wstydliwości wpojonej mi przez dorosłych i Pismo Święte.” Dodają w swoim wpisie „edukatorzy” seksualni. Z kolei w innych internetowych wpisach Pontonu w pozytywnym świetle przedstawia się uczniom praktyki homoseksualne i biseksualne.

„Publikując tego typu „świadectwa” i materiały wysyła się do dzieci i młodzieży prosty komunikat – rozwiązłość seksualna, praktyki homoseksualne, oddawanie się perwersjom seksualnym itp. to normalne i zdrowe zachowania, które można powtarzać do woli, nie przejmując się przy tym moralnością” – mówi Mariusz Dzierżawski. „To bardzo niebezpieczne zjawisko, które trzeba jak najszybciej powstrzymać” – dodaje.

16 kwietnia br. Sejm skierował do dalszych prac w komisjach obywatelski projekt ustawy „Stop Pedofilii” autorstwa Fundacji Pro-prawo do życia, pod którym podpisało się ponad 300 000 Polaków. Celem projektu jest wprowadzenie zakazu zachęcania dzieci do podejmowania kontaktów seksualnych. „Liczymy na to, że projekt bardzo szybko zostanie uchwalony. Czekają na to tysiące rodziców w całej Polsce” – mówi Mariusz Dzierżawski.

Fundacja Pro-prawo do życia wydała także pierwszy w Polsce poradnik dla rodziców i wychowawców dotyczący zagrożeń płynących z „edukacji” seksualnej i ideologii LGBT. Publikację można za darmo przeczytać w internecie na stronie organizacji: stronazycia.pl.

Popierasz to co robimy?

Wesprzyj nasze akcje

Zobacz także: