Dziadkowie nie pozwolili na aborcję – pikieta w Tarnowie

Dziadkowie nie pozwolili na aborcję – pikieta w Tarnowie

We wtorek, 12 stycznia jak co miesiąc tarnowska komórka Fundacji Pro-prawo do życia zorganizowała pikietę pokazującą prawdę o aborcji. Stanęliśmy z banerami na placu Sobieskiego. Otuchy dodawała nam obecność Ani - regionalnej koordynator Fundacji.

Na samym początku podszedł do nas pan, który wyraził zdecydowany sprzeciw wobec aborcji i podzielił się poruszającą historią swojego życia. Bardzo wyraźnie wybrzmiało w niej, że gdyby jego mama kilkadziesiąt lat temu zdecydowała o „swoim ciele”, to on by teraz z nami nie rozmawiał – jak sam opowiadał, jego mama chciała dokonać aborcji, na szczęście dziadkowie na to nie pozwolili. Teraz mimo ciężkiego życia cieszy się, że dane było mu się urodzić. To piękny przykład na to, że nie mamy prawa decydować o tym czy ktoś ma prawo żyć.

Czy życie ma wartość tylko wtedy, gdy jest idealne? Przykład tego pana pokazuje, że nie – życie jest wartością samą w sobie, najwyższą wartością! Takie rozmowy jeszcze bardziej mobilizują nas do działania.

Nie zabrakło również wulgarnych gestów skierowanych w naszą stronę, ale były to incydentalne przypadki. Zdecydowanie więcej było pozytywnych reakcji i przychylnych komentarzy.

Jedna z przechodzących pań z troską zapytała czy nam nie zimno i stwierdziła, że cały nasz naród poniesie konsekwencje tego okrucieństwa, jakim jest zabijanie dzieci przed narodzeniem – to bardzo wymowne, gdy przypomnimy sobie słowa św. Jana Pawła II o tym, że naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości.

Pozytywnie wybrzmiały także słowa przechodzącej pani z nastoletnią córką i dzieckiem w wózku, która zatrzymała się i wskazując na jeden z banerów, powiedziała do córki: „Popatrz, to dziecko ma już rączki, nóżki, a niektórzy (na tym etapie rozwoju) myślą, że to tylko fasolka.” Widać po takich wypowiedziach, że prawda jest oczywista, tylko trzeba chcieć ją po prostu przyjąć.

Mimo mroźnej pogody robiło się nam na sercu cieplej, bo słów poparcia i pozytywnych reakcji było wiele.

W dzisiejszym natłoku kłamstw, które zalewają ludzkie umysły i wtłaczają w nie lewicową narrację, jakoby aborcja nie była niczym złym, jeszcze bardziej potrzeba w przestrzeni publicznej prawdy.

Opuść swoją „strefę komfortu” i dołącz do nas! Nie stój „gdzieś pośrodku”, gdy w naszym kraju zabijane są dzieci – zawalcz o nie! Zróbmy wszystko, aby prawda dotarła do każdego serca – aborcja to morderstwo! Wybór to życie albo śmierć – nie ma nic pośrodku. Ja już wybrałam. A Ty?

Także mogą Cię zainteresować: