Czuwanie pod Szpitalem Bielańskim 15 grudnia 2011

pikieta15122011Przychodzimy lekko spóźnieni. Już z daleka widać jednak ze 20 osób, czekających w stałym miejscu. Serce rośnie, bo człowiek uświadamia, że nie „ciągnie" tych ludzi. Oni sami chcą, wiedzą po co przychodzą. Non possumus, jeśli cesarz siada na ołtarze.

pikieta15122011Przychodzimy lekko spóźnieni. Już z daleka widać jednak ze 20 osób, czekających w stałym miejscu. Serce rośnie, bo człowiek uświadamia, że nie „ciągnie” tych ludzi. Oni sami chcą, wiedzą po co przychodzą. Non possumus, jeśli cesarz siada na ołtarze.

Rozwijamy plakat i stajemy w kręgu. Ksiądz rozpoczyna modlitwę. Po kolei czytamy stacje Drogi Krzyżowej Nienarodzonych: „Stacja I: Pan Jezus na śmierć skazany. Dziś moja mama dowiedziała się, że ja już żyję w niej od przeszło miesiąca i to pod jej sercem. Niestety nie ucieszyła się mną. Powiedziała straszne słowa: Nie chcę tego dziecka!” Jak bardzo trafiają do nas słowa o płaczących niewiastach: „Te kobiety płaczące zwykle nic nie robią, aby ten nasz – nienarodzonych dzieci – tragiczny los zmienić. (…) na wasz ratunek, na wasz protest, na waszą miłość czekają nienarodzone dzieci”.

Nie wszyscy czytają. Być może są niewierzący. Przyszli, bo stają w obronie zabijanych w Szpitalu Bielańskim dzieci. To wystarczy.

Reszta modli się za wszystkich: za dzieci zagrożone aborcją, za matki, za ojców, za lekarzy, za personel szpitala, za polityków, za rodziny. Oby już nikt nie zabijał.

{flike}

{fcomment}

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Zamiast leczenia chorych umysłów – afirmacja szaleństwa. Kolejne ofiary ideologii „tożsamości”

Ja „popełniłam wykroczenie”, Gizela „nie popełniła” przestępstwa

Mniej zasięgu dla promocji aborcji: Facebook usunął profil killing teamu i placówki aborcyjnej

Pierwsza eutanazja na dziecku do 12 lat w Holandii

Historia Prestona, 13-miesięcznego chłopczyka, którego adopcyjni tatusiowie tak kochali, że zgwałcili na śmierć

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: