Wczoraj (19 listopada) w Warszawie nasz wolontariusz Dawid został uderzony w głowę ciężkim łańcuchem przez agresywnego aborcjonistę, który napadł na naszych działaczy!

Bandyta najpierw przypuścił atak na naszą furgonetkę. Gdy Dawid wyskoczył z samochodu, aby schwytać napastnika, został zaatakowany. Część tego kolejnego aktu terroru udało nam się nagrać na video. Opiszę Państwu co dokładnie się wydarzyło.

Na ulicach Warszawy i innych miast Polski trwa nasza mobilna kampania ostrzegająca społeczeństwo przed konsekwencjami aborcji oraz działalnością grup przestępczych, które prowadzą nielegalny handel pigułkami poronnymi. Aborcyjna mafia za pomocą przychylnych sobie mediów bez przerwy nawołuje do nienawiści wobec naszej Fundacji i podejmowania kolejnych aktów bandytyzmu przeciwko naszym wolontariuszom. Dzisiaj doszło do kolejnego, wyjątkowo agresywnego i brutalnego ataku.

Gdy nasza antyaborcyjna furgonetka stała na światłach w korku, do samochodu podjechał agresywny mężczyzna i za pomocą grubego łańcucha usiłował zniszczyć nasz pojazd. W pewnym momencie z całej siły uderzył w przednią szybę furgonetki, wybijając ją. Niewiele brakowało, a maleńkie kawałki szkła posypałyby się prosto w oczy naszego wolontariusza, który siedział w szoferce.

Dawid, który odpowiada za koordynację naszej akcji, wyskoczył z pojazdu aby schwytać napastnika. Wywiązała się walka, w trakcie której aborcjonista uderzył Dawida w głowę ciężkim łańcuchem! Pomimo odniesionych obrażeń, Dawidowi udało się obezwładnić bandytę z pomocą gazu łzawiącego i kierowcy furgonetki, który nadbiegł mu na pomoc.

Na szczęście na miejscu zdarzenia wkrótce zjawiły się policyjne radiowozy. Aborcyjny terrorysta został odwieziony na komisariat i aresztowany. Dawid trafił od razu do szpitala na badania. Na szczęście jego życiu nic nie zagraża.

Tak właśnie działają aborcyjni przestępcy – w biały dzień dokonują aktów terroru na oczach postronnych ludzi, w samym centrum wielkiego miasta. Wszystko dlatego, że nasza Fundacja pokazuje prawdę o aborcji i ostrzega Polaków przed pigułkami poronnymi, w sprzedaży których pośredniczy aborcyjna mafia.

Tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy aborcyjni bandyci pomogli zamordować za pomocą pigułek ponad 30 000 polskich dzieci. Ich przestępcze struktury rozwijają się w naszym kraju niezwykle dynamicznie. Sprzedaż tabletek śmierci prowadzona jest na gigantyczną skalę, a w promocji tego procederu pomagają największe, ogólnopolskie media.

Wielokrotnie informowaliśmy o tym procederze prokuraturę i policje, w tym osobiście komendanta głównego policji. Niezbite dowody na przestępczą działalność aborcyjnej mafii przekazywaliśmy również osobom na najwyższych szczeblach w MSWiA. Zawiadamialiśmy służby o stałym i realnym zagrożeniu życia i zdrowia naszych wolontariuszy, którzy są narażeni na kolejne ataki. Aborcyjni bandyci wciąż cieszą się jednak bezkarnością i pełną swobodą działania, co zachęca ich do kolejnych aktów terroru.

Jak długo jeszcze będziemy musieli czekać, aż ktoś zajmie się tymi przestępcami, którzy kpią sobie z polskiego wymiaru sprawiedliwości? Czy potrzeba, aby któryś z naszych wolontariuszy zginął od uderzenia łańcuchem lub pchnięcia nożem, żeby politycy i podległe im służby w końcu zainteresowały się tym tematem i zapewniły bezpieczeństwo swoim obywatelom? Nie tylko nam, ale przede wszystkim dziesiątkom tysięcy maleńkich, polskich dzieci, które każdego roku są mordowane przez aborcyjną mafię.

Pomimo kolejnych napadów, gróźb i szykan, nie zamierzamy się poddać. Każdego dnia w Polsce za pomocą pigułek śmierci, którymi handlują przestępcy, zabijanych jest ponad 100 dzieci. Musimy je ratować poprzez pokazywanie prawdy o aborcji i ostrzeganie naszego społeczeństwa przed aborcyjnymi bandytami. Aby móc dalej to robić, pilnie potrzebna jest nam Państwa pomoc.

Przede wszystkim musimy wyposażyć nasze pojazdy oraz naszych wolontariuszy we wzmocnione środki bezpieczeństwa, które poprawią ich ochronę. Konieczna jest także szybka naprawa zniszczonego przez aborcjonistę samochodu, aby czym prędzej wrócił na ulicę i docierał z prawdą o aborcji do kolejnych Polaków. Potrzebujemy na te cele ok. 8 000 zł.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby wzmocnić bezpieczeństwo naszych wolontariuszy, którzy są narażeni na bandycie ataki ze strony aborcjonistów, i wznowić kampanię furgonetkową na ulicach naszych miast.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Dawid, który został ranny w wyniku napaści aborcyjnego terrorysty, zapowiada dalszą walkę o życie polskich dzieci, masowo mordowanych każdego dnia przez przestępców. Podobną postawę mają pozostali nasi wolontariusze, którzy pomimo zagrożeń zamierzają ratować tych, którzy sami nie mogą się obronić.

Na naszych oczach toczy się prawdziwa walka dobra ze złem. Walka, której stawką jest życie tysięcy małych Polaków. Proszę abyście stanęli Państwo po naszej stronie i wsparli nasze działania. Nasi wolontariusze bardzo tego teraz potrzebują.

Serdecznie Państwa pozdrawiam,

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: