„Będzie mi się to śniło po nocach” – pikieta we Wrocławiu

W sobotnie popołudnie, 21 października nasza wrocławska komórka fundacji Pro Prawo do Życia zorganizowała na Rynku kolejną pikietę przeciwko aborcji. Demonstracja budziła jak zawsze skrajne emocje. Dwóch mężczyzn zareagowało szczególnie agresywnie. – niewiele brakowało, aby doszło do fizycznego ataku z ich strony.

W sobotnie popołudnie, 21 października nasza wrocławska komórka fundacji Pro Prawo do Życia zorganizowała na Rynku kolejną pikietę przeciwko aborcji.

Demonstracja budziła jak zawsze skrajne emocje. Dwóch mężczyzn zareagowało szczególnie agresywnie – niewiele brakowało, aby doszło do fizycznego ataku z ich strony. Jeden z nich chciał nawet poszczuć wolontariusza swoim psem. Uspokoili się oni dopiero po rozmowie z policjantami.

Pewna kobieta zdecydowała zademonstrować swój sprzeciw w inny sposób: ponad godzinę stała ona naprzeciwko nas z małym prowizorycznym transparentem z napisem „manipulacja, kłamstwo, zabobon, fanatyzm”. Pod koniec pikiety stwierdziła „Będzie mi się to śniło po nocach”, co wg nas jest dobre, bo być może prawda o aborcji do niej dojdzie.

Na naszych plakatach pokazywaliśmy zarówno ofiary aborcji, jak również miejsca, w których to barbarzyństwo dokonuje się we Wrocławiu, czyli m.in. Uniwersytecki Szpital Kliniczny przy ul. Borowskiej i Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny przy ul. Chałubińskiego.

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2016/11/jan-both.png[/author_image] [author_info]Jan Both – wolontariusz Fundacji Pro – Prawo do Życia, komórka Wrocław[/author_info] [/author]

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN