Aborcja na Tik-Toku, czyli do czego prowadzi trywializacja zabijania

Aborcja na Tik-Toku, czyli do czego prowadzi trywializacja zabijania

Tik-Tok jest aplikacją, z której korzystają głównie nastolatki. Jednak rozwija się bardzo szybko i już teraz jest źródłem zainteresowania wszelkiej maści marketingowców. Również tych promujących tzw. przemysł śmierci.

Aplikacja pozwala nam na nagranie krótkiego filmu do 15 sekund, przy wykorzystaniu utworu muzycznego i narzędzi pozwalających modyfikować nieco klip. Ostatnio w aplikacji pojawiły się filmy promujące zabijanie nienarodzonych w klinikach aborcyjnych. Jeden z filmów pokazuje lekko wypukły brzuch nastolatki i napis „Abortion time! Take 2”, sugerujący że to już druga aborcja dziewczyny. Następnie widać kawałek trasy do kliniki, parę czekającą w poczekalni i badanie USG. Wszystko przy nastrojowym utworze Bruno Marsa. Jeśli wierzyć oznaczeniu, ewentualną aborcję wykonano w klinice Planned Parenthood w mieście Pasadena w Kalifornii – ewentualną, bo film równie dobrze mógł być prowokacją.

Jeżeli film jest niesmacznym żartem, to kolejnym – niedawno bowiem na Tik Toku pokazano również dziewczynę, która chce znać płeć dziecka. Na końcu pokazuje ona kartkę „It’s a” „..borted”, oznaczającą, że zamiast zobaczyć płeć nienarodzonego człowieka, zabiła go. Nastolatka wyjawiła jednak, że tak naprawdę była u lekarza z powodu zaparcia.

Co jest powodem trywializacji aborcji? W Polsce, gdzie na szczęście nie jest to jeszcze normą, z pewnością działalność organizacji takich jak aborcyjny killing-team, który na wszelkiej maści manifach wykrzykuje hasła typu „Raz dwa trzy, aborcję miałaś Ty. I raz i dwa, aborcję miałam ja” oraz próbuje kłamać, że aborcja jest czymś normalnym.

Jak jest w rzeczywistości? Pokazują to choćby opowieści kobiet z forów aborcyjnych, gdzie matki dzielą się, że zabiły tak duże dziecko, że nie mieści się po aborcji w toalecie, mówią o traumie, wizytach w szpitalach i dzieciach, które umierały im na rękach. „Gdyby ten mój cud się urodził, miałabym drugiego synka, drugiego faceta, który by mnie naprawdę kochał„. „Kochane, to poczucie winy i żal też znikną, czy tak będzie już zawsze?” – bez względu na to, jak bardzo starają się marketingowcy skupieni wokół Tik-Toka i innych social mediów, tak właśnie wygląda oblicze mordów na nienarodzonych.

Źródło: https://www.tvp.info/…wideo

Popierasz to co robimy?

Wesprzyj nasze akcje

Także mogą Cię zainteresować: