Zdjęcie z aborcji mnie uleczyło. Irene van der Wende o swojej aborcji.

irene1"Przed wejściem do gabinetu pogładziłam swój brzuch i uświadomiłam sobie, że to jest moje dziecko. Powiedziałam do towarzyszącej mi pielęgniarki 'Jestem matką', a ta położyła mi dłoń na ramieniu i odparła: 'Wszystkie tak mówicie zaraz przed aborcją'." - tak podczas dzisiejszej konferencji prasowej rozpoczęła opowieść o swoich doświadczeniach Irene van der Wende, kobieta która abortowała swoje dziecko, poczęte w wyniku gwałtu.

irene1„Przed wejściem do gabinetu pogładziłam swój brzuch i uświadomiłam sobie, że to jest moje dziecko. Powiedziałam do towarzyszącej mi pielęgniarki 'Jestem matką’, a ta położyła mi dłoń na ramieniu i odparła: 'Wszystkie tak mówicie zaraz przed aborcją’.” – tak podczas dzisiejszej konferencji prasowej rozpoczęła opowieść o swoich doświadczeniach Irene van der Wende, kobieta która abortowała swoje dziecko, poczęte w wyniku gwałtu.

„Widząc moje wątpliwości lekarz zaczął na mnie krzyczeć. Byłam jak zmrożona, mój mózg po prostu przestał pracować. Mnie, kobiecie wcześniej zgwałconej kazali się rozebrać, rozłożyć szeroko nogi i przywiązali je do poręczy, potem szeroko rozłożyć ręce i też je przywiązali. Dostałam zastrzyk i już nic nie pamiętałam. Obudził mnie krzyk lekarza, który kazał mi wstać, a ja czułam tylko ogromny, rozdzierający ból. Słaniając się, opierając o ścianę doszłam do łóżka w innym pokoju. Krwawiłam potem przez pół roku.”

Irene zrozumiała, że zabiła swoje dziecko, kiedy kilka lat temu – 25 lat po swojej aborcji zobaczyła zdjęcie 8-tygodniowego dziecka, zabitego w wyniku aborcji. „Przez 3 dni leżałam na podłodze w swoim salonie i płakałam. Potem zrozumiałam, że trzeba te zdjęcia pokazywać wszystkim. Nigdy przenigdy nie zdecydowałabym się na aborcję, gdybym wiedziała, że tak wygląda; że moje dziecko miało żebra, rączki i nóżki. To zdjęcie rozpoczęło mój proces uleczenia.”

Obecnie Irene pomaga kobietom w trudnych sytuacjach, pokazuje jak wygląda aborcja, organizując pikiety, przemawia na międzynarodowych sympozjach opowiadając o swoich doświadczeniach wszędzie tam, gdzie politycy lub ci, którzy robią pieniądze na biznesie aborcyjnym starają się legalizować aborcję posługując sie pseudoargumentem, że jest ona dobra dla kobiet.

Irene zakończyła konferencję stwierdzeniem: „W niektórych kulturach zabija się ofiary gwałtu, jakimi są zgwałcone kobiety, w naszej zabija się ofiary gwałtu, jakimi są poczęte dzieci. Czy jesteśmy mniej barbarzyńscy?”

{flike}
{vsig}galerie/konf_pras_Irene_31.01.2013{/vsig}

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Bezkarność dla morderców

Katowice, Kraków, Rzeszów – zobacz, co robimy na południu, by powstrzymać aborcję!

List do przyjaciół: Skąd się biorą nożownicy?

W Kolonii rozpoczynają się targi dzieci

Wspomnienie o Waldemarze Krysiaku

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: